Sieć w sądzie – przegląd tygodnia

Nasze sieciowe statystyki mówią, że miesięcznie wysyłamy ok. 50 wniosków o informację publiczną. Na część z nich otrzymujemy odpowiedź w ustawowym terminie, część urzędów odpowiada z opóźnieniem, są też takie, które nie reagują na wniosek lub odmawiają odpowiedzi. Staramy się, aby te sprawy miały swój finał w sądzie, choć jest dla nas spore wyzwanie organizacyjne.

Nasza determinacja wynika z przekonania, że orzeczenia sądowe sprzyjające jawności są skuteczną bronią w walce z kulturą tajemnicy w polskich urzędach. Oczywiście sądy nie zawsze wydają projawnościowe wyroki, wychodzimy jednak z założenia, że im więcej takich spraw, tym wieksza szansa na wyroki budujące transparentność.

W poniedziałek i wtorek zbieramy siły, bo…

W środę 15 marca mamy pierwszą sprawę w tym tygodniu. W sądzie spotkamy się z przedstawicielem Prokuratury Generalnej, która odmówiła przekazania nam informacji na temat umorzonych spraw.

W czwartek będzie się działo

16 marca mamy aż pięć spraw sądowych.

O godzinie 9 gorzowski sąd administracyjny wypowie się na temat orzeczeń dyscyplinarnych policji. Komenda Wojewódzka w Gorzowie Wielkopolskim udostępniła nam wprawdzie skany tych orzeczeń, jednak wszystkie dane zostały w nich zamazane. Stoimy na stanowisku, że opinia publiczna powinna znać wyniki postępowania dyscyplinarnego względem policjantów, w  końcu chodzi o zawód zaufania publicznego i funkcjonariuszy publicznych jednocześnie.

O 10.20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wypowie się w sprawie wniosku złożonego w trybie ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego. Ustawa weszła w życie 16 czerwca ubiegłego roku i chcieliśmy ją przetestować, składając wnioski do ministerstw o księgi wejść i wyjść oraz kalendarze ministrów (więcej o samej ustawie w artykule Ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego).

Warto dodać, ze jest to kolejna próba uzyskania informacji na temat kalendarzy ministrów, wcześniej wnioskowaliśmy o nie w trybie dostępu o informację publiczną. Nie dostaliśmy ich. Teraz sprawa też nie przedstawia się zbyt optymistycznie, kolejne ministerstwa nam odmawiają, 16 marca w pierwszej kolejności sąd rozpatrzy naszą skargę na bezczynność Ministra Energii, który nie chce udostępnić kalendarza. 20 minut później na wokandzie będzie sprawa z Ministrem Rozwoju, też o kalendarze.

Tego samego dnia, ale w innej części Polski, odbędzie się sprawa karna. Do Prokuratury Rejonowej  Olsztyn – Północ  złożyliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarząd Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, który, mimo ciążącego na nim obowiązku, nie udostępnia informacji publicznej. Wnioskowaliśmy o dokumentację pokontrolną szpitala.

Kolejna sprawa karna tego dnia odbędzie się w Warszawie. Wszystko zaczęło się od wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego ustawy o zawodach lekarza i dentysty z dniu 7 czerwca 2016 roku (jawność egzaminów medycznych) . Wyrok ten nie został bezzwłocznie opublikowany w dzienniku urzędowym. Wobec takiej sytuacji zawiadomiliśmy prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa działania na szkodę interesu publicznego poprzez zaniechanie publikacji wyroku. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga odmówiła wszczęcia śledztwa wobec braku znamion czynu zabronionego. Nie godząc się z tym postanowieniem, zaskarżyliśmy je do sądu.

W piątek trochę spokojniej

17 marca czeka nas sprawa przed NSA z Ministrem Skarbu Państwa. Chodzi oczywiście o kalendarz spotkań, którego i ten minister zazdrośnie strzeże. Niestety sąd pierwszej instancji orzekł, że minister nie musi udostępniać swojego kalendarza. W NSA liczymy na bardziej projawnościowy wyrok. Dwadzieścia minut później NSA orzeknie w sprawie Ministra Sportu i Turystyki, który nie chce udostępnić …zgadnijcie czego.  

Po skończonej rozprawie nie musimy nawet zmieniać sali, by uczestniczyć w kolejnej sprawie, tym razem przeciwko prezydentowi Wrocławia, który nie chciał udostępnić protokołu z kolegium prezydenckiego, argumentując, że nie jest informacja publiczna. Sąd administracyjny przyznał nam w tej sprawie rację, jednak prezydent Wrocławia wniósł skargę kasacyjną na ten wyrok, stwierdzając, że ze względu na nieurzędowy charakter wnioskowanych informacji, nie stanowią one informacji publicznej. Mamy nadzieję, że Naczelny Sąd Administracyjny podtrzyma decyzję sądu pierwszej instancji.

I tak wygląda nasz tydzień w sądzie. Kolejny zapowiada się nie mniej ciekawie, bo już we wtorek mamy sprawę z PIS-em, chodzi o udostępnienie informacji na temat funduszu eksperckiego, ale o tym już innym razem.

Szczegółowe informacje na temat opisanych spraw znajdziecie na stronie informacjapubliczna.org w zakładce sprawy sądowe.

Jeśli czyta nas jakiś prawnik, który chciałby reprezentować nas w sprawach z dostępu do informacji publicznej, serdecznie zapraszamy do współpracy.

 

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

  1. Marek Wronski, dziennikarz, patologia nauki

    Bardzo pożyteczna praca „pro publico bono”!

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *