W listopadzie 2024 roku Ministerstwo Finansów proponowało, żeby do Centralnego Rejestru Umów trafiały kontrakty od 10 tysięcy złotych w górę. Zapytani o zdanie Polacy odpowiedzieli inaczej: 86 procent chciało progu niższego, a co drugi badany — żadnego progu w ogóle. Wtedy brzmiało to jak pobożne życzenie. Dziś jest prawem.
Badanie zrealizowała agencja OpinionWay Polska na zlecenie Instytutu Finansów Publicznych, na reprezentatywnej próbie 1171 dorosłych Polek i Polaków, metodą CAWI, między 20 a 27 listopada 2024 roku. Powstało w momencie, gdy trwał spór o kształt rejestru — i to właśnie ten spór czyni je dziś ciekawym, bo znamy już rozstrzygnięcie.
Nieufność, która nie przekłada się na cynizm
Zacznijmy od diagnozy, bo jest ponura. Zapytani na skali od 0 do 10, na ile ufają, że pieniądze publiczne wydawane są celowo i oszczędnie, Polacy odpowiadają średnio 4,3. Poniżej środka skali. Skrajnie negatywnych ocen jest dwukrotnie więcej niż skrajnie pozytywnych (30% wobec 15%), a co piąty respondent zaznaczył zero — czyli nie ufa w ogóle, bez cienia wątpliwości.
Samorządy wypadają lepiej niż państwo. Przejrzystość finansów lokalnych oceniono średnio na 5,1, centralnych na 4,4. Różnica nie jest przepaścią, ale układa się w regułę znaną z innych badań: im bliżej domu, tym mniej podejrzeń.
Konsensus, jakiego w polskich badaniach się nie widuje
97 procent badanych uważa, że faktury i umowy jednostek publicznych powinny być jawne. Nie „raczej tak” — 63 procent odpowiedziało „zdecydowanie tak”. Przeciwnego zdania są trzy osoby na sto.
Do tego:
- 89% deklaruje osobiste zainteresowanie wglądem w te dokumenty — czyli jawność nie jest tu abstrakcyjną wartością, tylko czymś, z czego ludzie chcieliby skorzystać;
- 91% wierzy, że CRU faktycznie zwiększy przejrzystość wydatków;
- 94% łączy przejrzystość umów ze wzrostem zaufania do rządu, 93% — do władz lokalnych;
- 84% sądzi, że rejestr ograniczy korupcję.
Przy pytaniu o korupcję sceptyków jest już zauważalnie więcej (16%) niż przy pozostałych. Ludzie chętniej wierzą, że jawność zbuduje zaufanie, niż że zatrzyma złodziei.
Próg: gdzie badani rozjechali się z ministerstwem
To najmocniejszy wynik całego badania. Respondenci mieli sami wpisać kwotę, od której umowy powinny być widoczne w rejestrze.
51 procent wpisało zero — wszystkie umowy, niezależnie od kwoty. Kolejne 9 procent wskazało próg do tysiąca złotych. Skumulowany rozkład pokazuje, że 86 procent badanych chciało progu niższego niż proponowane przez Ministerstwo Finansów 10 000 zł.
Za rejestrowaniem wszystkiego bez wyjątku najczęściej opowiadały się kobiety (58%), osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (64%) oraz osoby w złej sytuacji finansowej (62%). Konkretnego progu kwotowego częściej domagali się mężczyźni, osoby z wyższym wykształceniem i mieszkańcy dużych miast — czyli, w uproszczeniu, ci, którzy myślą o rejestrze także od strony obciążenia administracji.
Spór rozstrzygnął się 4 grudnia 2025 roku. Sejm zniósł progi kwotowe całkowicie. Od 1 lipca 2026 roku obowiązek publikacji obejmuje wszystkie umowy stanowiące zamówienie publiczne, bez względu na wartość.
Podziały biegną wzdłuż polityki i portfela
Demografia różnicuje odpowiedzi słabiej niż sympatie partyjne i sytuacja materialna.
Wyborcy KO oceniają wszystko lepiej i wierzą w CRU niemal bez wyjątku — 96 procent w jego wpływ na przejrzystość, 98 procent w związek przejrzystości ze wzrostem zaufania do rządu. Wyborcy Konfederacji są najbardziej krytyczni wobec stanu obecnego i najrzadziej wierzą w antykorupcyjny efekt rejestru (71%). Wyborcy PiS gorzej niż ogół oceniają dzisiejszą przejrzystość, ale przy pytaniach o CRU trzymają się blisko średniej.
Osobna i najciekawsza grupa to osoby zmagające się z trudnościami finansowymi. Najostrzej oceniają obecny stan rzeczy, dwukrotnie częściej niż ogół nie wierzą, że rejestr cokolwiek zmieni — a jednocześnie dwie trzecie z nich chce rejestrowania wszystkich umów bez wyjątku.
W przekroju wiekowym uwagę zwracają dwa bieguny. Najmłodsi (18–29 lat) są wobec CRU najbardziej sceptyczni — dwukrotnie rzadziej niż ogół wierzą w jego wpływ na przejrzystość. Seniorzy 60+ przeciwnie: 96 procent wierzy w efekt przejrzystości, 90 procent w ograniczenie korupcji. Grupa, o której najczęściej mówi się jako o wykluczonej cyfrowo, najmocniej stawia na narzędzie dostępne wyłącznie przez internet.
Co z tego wynika dziś
Rejestr działa od lipca. Pierwsze umowy trafiają do bazy dostępnej bez logowania, bez opłat i bez wniosku o informację publiczną. Badanie z 2024 roku warto trzymać pod ręką z dwóch powodów.
Po pierwsze, ustala poziom oczekiwań. Dziewięciu na dziesięciu badanych spodziewa się, że CRU zwiększy przejrzystość finansów publicznych. To bardzo wysoko zawieszona poprzeczka i bardzo krótka droga do rozczarowania, jeśli rejestr okaże się niekompletny albo niewygodny w użyciu.
Po drugie, pokazuje, że postulat pełnej jawności nie był postulatem środowiskowym. Nie chodziło o organizacje strażnicze, dziennikarzy i garstkę aktywistów. Chodziło o połowę dorosłych Polaków — i to tę połowę, która nie ma wyższego wykształcenia, mieszka poza dużymi miastami i najbardziej odczuwa, ile kosztuje ją państwo.
Pełne wyniki badania, wraz z rozkładami odpowiedzi na wszystkie dziesięć pytań i analizą różnic w grupach demograficznych, dostępne są w prezentacji przygotowanej przez OpinionWay Polska: POBIERZ RAPORT.
Badanie zrealizowane w partnerstwie z agencją badawczą OpinionWay Polska, na zlecenie Instytutu Finansów Publicznych.


Komentarze