Bezczynność bezczynności nierówna, czyli równi i równiejsi

Jak obszernie informowaliśmy Was w lutym – w toku wciąż pozostaje kilka spraw sądowych z fundacjami związanymi z Tadeuszem Rydzykiem. Dziś o jednej z nich.

15 lutego 2018 r. WSA w Warszawie na posiedzeniu niejawnym oddalił naszą skargę na bezczynność Fundacji Lux Veritatis w sprawie II SAB/Wa 259/17. Z niecierpliwością czekaliśmy na sporządzenie uzasadnienia wyroku, bowiem wydawało się nam, że sprawa jest oczywista i nie zdarzyło się nic, co uzasadniałoby oddalenie skargi.

Wyrok wraz z uzasadnieniem otrzymaliśmy na początku maja. Im bardziej czytaliśmy to uzasadnienie, tym szerzej otwieraliśmy oczy ze zdumienia. Okazuje się bowiem, że dla składu orzekającego (Przemysław Szustakiewicz, Iwona Maciejuk oraz Janusz Walawski) są równi i równiejsi. Skąd taki wniosek? Otóż na gruncie Ustawy o dostępie do informacji publicznej jest całkowicie i absolutnie jasne, iż, jeżeli podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej – a takim bez wątpienia jest Fundacja Lux Veritatis – nie zareaguje w jakikolwiek sposób na otrzymany wniosek o dostęp do informacji publicznej w terminie 14 dni od jego otrzymania – a Fundacja Lux Veritatis nie zareagowała – to mamy do czynienia z bezczynnością takiego podmiotu. Wydaje się proste, jasne i oczywiste? Nam też się takie wydawało, ale…

WSA w Warszawie w swoim wyroku stwierdził, że:

Jak wynika z akt sprawy, odpowiedź na przedmiotowy wniosek nastąpiła w dłuższym terminie niż 14 dni, ale zgodnie z art. 13 ust. 2, do dwóch miesięcy po otrzymaniu wniosku. Sąd zauważa, że Fundacja nie wyczerpała trybu określonego ww. przepisie, a więc nie poinformowała Stowarzyszenia o tym, żę informacja nie zostanie mu udzielona w terminie 14 dni od dnia otrzymania wniosku, wskazując termin do jej udzielenia. Należy jednak wskazać, że wnioskodawca zadał przekrojowe pytania, dotyczące szczegółowych danych, co w oczywisty sposób wymagało nakładu pracy, aby je zebrać, a zatem nie można uznać, że podmiot zobowiązany był w tym zakresie bezczynny.

Przekładając powyższy fragment na język bardziej zrozumiały – WSA w Warszawie uznał, że Fundacja może bezkarnie przekraczać ustawowy termin na udostępnienie informacji publicznej i nie informować nas o wydłużeniu terminu jej przekazania, a my, zadając trudne pytania, powinniśmy się z tym liczyć i niepotrzebnie się „czepiamy”, że nie dostajemy odpowiedzi…

Złożyliśmy skargę kasacyjną. Czekamy na orzeczenie NSA.

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

  1. ciekawy

    Stołeczna uczelnia Łazarskiego za swoich profesorów się nie wstydzi?

  2. ciekawy

    Od czego WSA jest „niezawisły”?
    Jak owa niezawisłość do obrony niezawisłości sądów się ma?

  3. rmrmg

    „””Przekładając powyższy fragment na język bardziej zrozumiały – WSA w Warszawie uznał, że Fundacja może bezkarnie przekraczać ustawowy termin na udostępnienie informacji publicznej i nie informować nas o wydłużeniu terminu jej przekazania, a my, zadając trudne pytania, powinniśmy się z tym liczyć i niepotrzebnie się „czepiamy”, że nie dostajemy odpowiedzi”””

    Nie. Powyższy fragment nie oddaje istoty wyroku. W wyroku Sąd stwierdził, że:
    1. bezczynność to zaniechanie działania.
    2. Fundacja nie była w bezczynności – procedowała wniosek i udzieliła informacji
    3. Fundacja nie wywiązała się z obowiązku poinformowania, że proceduje wniosek i nie zmieści się w 14 dniach z odpowiedzią
    Z powyższych wynika, że Sąd uważa, że
    4. niewywiązanie się z poinformowaniem o terminie rozpatrzenia wniosku nie jest toższame z bezczynnościa w sprawie o udzielenie informacji publicznej

    Wydaje mi się, że ten pogląd jest słaby. Elementem procedowania wniosku jest też informowanie o terminie odpowiedzi jak ktoś tego nie zrobił to w jakieś bezczynności trwał. Czy znają Państwo jakieś wyroku w których kwestia obowiązku informacyjnego była rozpatrywana w konteksie bezczynności?

  4. dociekliwy

    Udostępnienie żądanej informacji winno być niezwłoczne.
    Jeśli z okoliczności sprawy wynika że była jakakolwiek zwłoka to bezczynnośc jest od tego momentu.
    Nie należy wymyślać prawa lecz je stosować. Również przez sądy.

  5. dociekliwy

    Termin 14-dniowy jest granicznym a terminem dla każdego zadania udostępnienia informacji

  6. dociekliwy

    „a nie terminem”

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *