
Zapytaliśmy Kancelarię Sejmu o służbowe spotkania ówczesnego marszałka Szymona Hołowni. Dostaliśmy wykaz oficjalnych aktywności, w którym próżno szukać m.in. spotkań z politykami, o których sam Hołownia publicznie mówił. Kancelaria uznała jednak, że odpowiedziała na nasz wniosek w całości, a WSA przyznał jej rację. Spór sprowadził się do pytania, czy „spotkania służbowe” i „oficjalne” oznaczają to samo.
Dziś już zapewne mało kto pamięta zeszłoroczne spotkanie Hołowni, Kamińskiego i Bielana. Jednak rok temu opinię publiczną zeelektryzowała wiadomość, że koalicjant spotyka się z opozycją pod osłoną nocy. zwłaszcza że niebawem miała nastąpić rekonstrukcja rządu. Chcąc poznać jego szczegóły zawnioskowaliśmy o dostęp do kalendarza ówczesnego Marszałka Sejmu. Na odpowiedź przyszło nam czekać dwa miesiące.
Zapytaliśmy o służbowe spotkania Marszałka Sejmu, ciekawi, jak wizyta u Bielana zostanie zakwalifikowana:
Na podstawie art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej zwracamy się z wnioskiem o udostępnienie informacji w zakresie:
- udostępnienia kalendarza Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z okresu od 1 maja 2025 r. do 15 lipca 2025 r. w zakresie obejmującym informacje o spotkaniach służbowych, wydarzeniach publicznych oraz innych aktywnościach związanych z pełnieniem funkcji publicznej;
- jeżeli nie istnieje kalendarz, to wnosimy o udostępnienie następujących informacji o spotkaniach Marszałka:
a) dat i godzin spotkań/wydarzeń,
b) miejsc ich odbywania,
c) ogólnego przedmiotu spotkania/wydarzenia (tematu),
d) wskazania uczestników (nazwisk, funkcji publicznych lub nazw instytucji/organizacji).
By Kancelaria Sejmu nie miała wątpliwości, że jest zobowiązana do udostępniania informacji o oficjalnych spotkaniach Szymona Hołowni, powołaliśmy się na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 21 marca 2024 r. w naszej sprawie. Chodziło o dostęp do kalendarza Julii Przyłębskiej i ETPC orzekł wówczas, że kalendarz osoby pełniącej funkcję publiczną – w zakresie odnoszącym się do jej obowiązków służbowych – stanowi informację publiczną, do której dostęp podlega ochronie konwencyjnej.
Po dwóch miesiącach z Kancelarii Sejmu przyszła odpowiedź, która jest listą spotkań Marszałka. Nie mamy jednak pewności, czy kompletną. Wynika z niej, że Marszałek albo prowadzi obrady Sejmu, albo spotyka się z ambasadorami i przecina wstęgi. Czasem wypadnie jakaś konferencja. Z oficjalnego kalendarza Marszałka Hołowni można wywnioskować, że żyje on nie tylko w politycznej próżni (nie spotyka się z żadnymi politykami), ale też szerokim łukiem omijają go przedstawiciele różnych grup interesu, przedsiębiorcy, samorządowcy itd.
Przeczy to słowom samego Hołowni, który deklarował, że jest jednym z niewielu polityków, którzy spotykają się z przedstawicielami wszystkich partii:
W ostatnich miesiącach rozmawiałem i z Jarosławem Kaczyńskim, i z Mariuszem Błaszczakiem, i Markiem Suskim, i Adamem Bielanem, i Michałem Wójcikiem oraz wieloma innymi politykami PiS.
W kalendarzu Marszałka nie ma śladu po tych spotkaniach – także po tym u Adama Bielana. Jeśli wierzyć kalendarzowi udostępnionemu przez Kancelarię Sejmu, Szymon Hołownia tego dnia z nikim się nie spotkał.
Czując niedosyt informacyjny, złożyliśmy do WSA skargę na bezczynność. Argumentujemy w niej, że Kancelaria Sejmu, udzielając odpowiedzi na wniosek, dokonała selekcji informacji, przez co udostępnione dane są niepełne.
Gra słów
W naszej skardze zwracamy uwagę, że wnioskowaliśmy o wykaz spotkań Marszałka Sejmu, a otrzymaliśmy informację tylko o tych oficjalnych. W odpowiedzi na skargę Kancelaria Sejmu przekonuje, że otrzymaliśmy dokładnie te informacje, o które wnioskowaliśmy. Według organu sformułowanie z wniosku dotyczące „spotkań służbowych, wydarzeń publicznych oraz innych aktywności związanych z pełnieniem funkcji publicznej” odpowiada właśnie kategorii oficjalnych aktywności.
Niestety tą samą ścieżką podążył sąd, oddalając naszą skargę. W uzasadnieniu wyroku (II SAB/Wa 931/25) czytamy:
Organ udzielając odpowiedzi na wniosek podał, zgodnie z żądaniem wskazanym w pkt 1 wniosku, informacje o które Stowarzyszenie wnioskowało. W związku z tym udzielenie odpowiedzi na pkt 2 wniosku stało się bezprzedmiotowe, bowiem zależało to od tego czy Organ udzieli informacji takiej jaką wskazano w pkt 1. Należy stwierdzić, że Organ uczynił zadość żądaniu sformułowanym przez Stowarzyszenie w pkt. 1 wniosku. Bezprzedmiotowa jest argumentacja strony skarżącej, że wniosek nie dotyczył oficjalnych spotkań, a spotkań Marszałka Sejmu. Argumentacja ta kłóci z treścią samego wniosku, bowiem jak wskazano powyżej, w pkt 1 żądania napisano wyraźnie, że żądany kalendarz miał zostać udostępniony w zakresie obejmującym informacje o spotkaniach służbowych, wydarzeniach publicznych oraz innych aktywnościach związanych z pełnieniem funkcji publicznej. Natomiast Organ w udzielonej odpowiedzi wskazał dokładnie daty oraz informacje o oficjalnych spotkaniach, jakie Marszałek Sejmu odbył w czasie od 1 maja 2025 r. do 15 lipca 2025 r.
Jeśli zdaniem Kancelarii Sejmu i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego spotkania służobowe i oficjalne to ta sama kategoria, to jak zakwalifikować te wydarzenia, w których Hołownia uczestniczył jako Marszałek, ale nie reperezentował Sejmu na zewnątrz – czyli wszelkie narady, także robocze czy spotkania polityczne?
W naszej ocenie w udostępnionym nam wykazie, poza posiedzeniami Sejmu, przedstawiono jedynie tę kategorię spotkań, w których Hołownia właśnie reprezentował Sejm na zewnątrz – czy to spotykając się z ambasadorami, czy to składając wieńce lub występując na konferencjach prasowym. Nie ma za to śladu, które mają inny charakter, a w których Hołownia uczestniczył jako Marszałek. Dlatego będziemy składać skargę na beczynność.


Komentarze