Czy wydatki komisarzy UE na podróże będą publikowane w Internecie?

Na początku roku napisaliśmy na naszej stronie o akcji na rzecz pozyskania informacji na temat kosztów podróży służbowych komisarzy Unii Europejskiej. Choć sprawa się rozwinęła, wciąż nie opublikowano pełnych informacji.

W styczniu 2017 r. zachęcaliśmy do składania wniosków do Komisji Europejskiej o koszty podróży poszczególnych komisarzy w dwumiesięcznych okresach.

Wcześniej Access Info Europe, organizacja zajmująca się jawnością m.in. na szczeblu wspólnotowym, doprowadziła do opublikowania informacji o wydatkach komisarzy UE za okres dwóch miesięcy. Kampania miała na celu zachęcenie Komisji do opublikowania informacji o wydatkach dotyczących pozostałych miesięcy, a także – do aktywnego udostępniania tych informacji w Internecie, aby każda zainteresowana osoba mogła się z nimi zapoznać bez potrzeby wysyłania wniosku.

O kampanii pisaliśmy w tekście: Wspólna akcja Europejczyków – ile Komisarze wydali na podróże.

Przypominamy, na czym polegała. Access Info Europe przygotowała specjalną tabelę, w której można było śledzić, do kogo wpłynęły wnioski i czy pytający otrzymał odpowiedź. Można też było sprawdzić, kto jeszcze nie został zapytany. Udało się zaangażować obywatelki i obywateli UE – wszystkie wnioski (w sumie 168, co jest wynikiem pomnożenia liczby komisarzy – 28 – przez liczbę okresów, za które pytano) zostały wysłane w ciągu 2 dni przez 120 osób z całej Europy.

Dwie drogi do celu

To, co się rzuca w oczy w tabeli, to czerwone punkty – oznaczają one, że ktoś zapytał o konkretny okres w odniesieniu do danego komisarza (po kliknięciu w przycisk przejdziesz do strony www.asktheeu.org, gdzie możesz zobaczyć złożony wniosek), ale nie otrzymał żądanych informacji.

Sprawa została zablokowana przez Komisję już na wstępie. Helen Darbishire, szefowa Access Info Europe, została poinformowana przez szefa Wydziału Informacji Sekretariatu Generalnego Komisji Europejskiej o tym, że Komisja postanowiła nie wysyłać indywidualnych odpowiedzi do wnioskodawców i że obecnie bada właściwy sposób rozpatrywania tych wniosków. Było to niezgodne z obowiązującymi procedurami.

Jednocześnie toczył się drugi wątek. 31 stycznia 2017 stycznia, zaraz po tym gdy Europejczycy wysłali pytania, pokazując tym samym, że publikowanie wydatków Komisarzy jest dla nich ważne, Access Info Europe wysłała list to Fransa Timmermansa (wiceprzewodniczącego Komisji Unii Europejskiej). Podjęła w nim próbę przekonania go, że efektywnym załatwieniem sprawy będzie aktywne publikowanie informacji w Internecie (odpowiedź nadeszła 24 lipca 2017 r., o czym będzie dalej).

Skargi

Na początku marca 2017 r. Access Info Europe i 120 osób, które zapytały o wydatki komisarzy, złożyli skargę do Komisji. Zarzucili naruszenie Rozporządzenia nr 1094/2001 w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego i Rady. Wnioskodawcy odrzucili też propozycję „dobrego rozwiązania”, wysuniętą przez Sekretariat Generalny komisji, która miałaby się sprowadzać do tego, że udostępnione zostaną informacje dotyczące tylko niektórych komisarzy.

Pod koniec lipca 2017 r. Access Info Europe i 53 wnioskodawców złożyło skargę do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie niezrealizowania złożonych pięć miesięcy wcześniej wniosków. W piśmie oczekują nie tylko zwrócenia uwagi Komisji w związku z brakiem realizacji obowiązków informacyjnych, ale także sygnalizują problem dokumentowania tychże wydatków. W trakcie kampanii okazało się, że informacje o wydatkach komisarzy nie są zdigitalizowane i nie mogą być łatwo udostępnione, co też utrudnia ich aktywną publikację w Internecie. Sprawa cały czas jest w toku.

Postawa Komisji

Również pod koniec lipca Access Info Europe otrzymała odpowiedź na swój list z 31 stycznia 2017 r., w którym wnioskowała do Komisji o aktywne publikowanie informacji o wydatkach. W piśmie można przeczytać m.in., że wydatki komisarzy podlegają wewnętrznej kontroli i kontroli zespołu audytorów, których wyniki pracy są jawne. Komisja nie dostrzegła wartości w proaktywnym publikowaniu tych informacji, a koszty tego działania byłyby nieproporcjonalne. W końcu poinformowano, że udostępniono informację o wydatkach, obejmującą 2-miesięczny okres.

Widoczność kampanii

Następnie kampania stała się przedmiotem zainteresowania mediów. Do problemu odniosła się rzeczniczka Komisji Europejskiej podczas konferencji prasowej.

Na początku września w mediach pojawiła się informacja, że przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker planuje opublikować informację o wydatkach komisarzy na podróże. Zgodnie z doniesieniami publikacja materiałów miałaby następować raz do roku. Access Info Europe sugerowało, żeby jednak publikować informacje co miesiąc.

Efekty

Na początku września 2017 roku, podczas orędzia o stanie Unii Europejskiej, przewodniczący Jean-Claude Juncker ogłosił nowy kodeks postępowania dla członków Komisji. W kwestii przejrzystości i rozliczalności wskazano, że:

Przejrzystość i rozliczalność: Komisarze są najlepszymi ambasadorami Unii Europejskiej we wszystkich państwach członkowskich i na całym świecie. Dlatego też przewodniczący Juncker zachęca ich do dalszych podróży. Muszą to jednak czynić w sposób jak najbardziej oszczędny. Informacje o kosztach podróży każdego komisarza będą publikowane co dwa miesiące.

źródło: http://europa.eu/rapid/press-release_IP-17-3167_en.htm

Access Info Europe na razie jest ostrożnie optymistyczne i czeka na więcej informacji. Może się bowiem okazać, że w rzeczywistości nie jest to dokładnie takie rozwiązanie, o jakie chodziło.

Ciekawe jest także, co przyniesie skarga złożona do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich i czy do czasu jej rozstrzygnięcia informacje o wydatkach komisarzy na podróże będą udostępnione w Internecie.

Argumentowanie po polsku

Warto także zwrócić uwagę na padające w sprawie argumenty o tym, że publikowanie informacji nie wytworzy wartości dodanej, zaś wydatki podlegają wewnętrznej kontroli (więc kontrola społeczna nie jest potrzebna).

Doprowadzenie do obietnicy jawność zajęło sporo czasu, dokumentowania i wymagało angażowania ludzi do działania. A przecież ujawnienie tych danych nie jest w jakikolwiek sposób kontrowersyjne w świetle obowiązującego w UE prawa.

Argumenty brzmią bardzo znajomo. Również opór i marnowanie czasu. Choć trzeba przyznać, że ta sprawa, razem z pierwszym wnioskiem, który stał się inspiracją do kampanii, i tak trwała krócej niż wiele naszych dążeń w Polsce. Mówimy bowiem o dwóch latach.

Cała sprawa z jednej strony pokazuje niezrozumienie kwestii jawności przez urzędników pochodzących wszak z różnych kultur politycznych (z różnych krajów), ale z drugiej daje nadzieję na zmianę tej postawy. Potrzeba tylko dobrego prawa, działań egzekwujących prawo, angażowania ludzi i dobrej komunikacji.

Wiemy zresztą, że gdy już pewne rozwiązania zaczną działać, to będą chwalone. I mamy nadzieję, że każde kolejne zwycięstwo będzie dawało podstawy do rozwiązywania kolejnych, trudnych sytuacji – zarówno w instytucjach Unii Europejskiej, jak i w krajach członkowskich.

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *