Toast za jawność

Międzynarodowy Dzień Prawa do Informacji to symbolicznie najważniejszy dzień w roku dla ludzi na całym świecie zajmujących się promowaniem i ochroną tego konkretnego prawa człowieka. To dzięki niemu jesteśmy przygotowani do życia w społeczeństwie.

Przecież bez podstawowych informacji i wiedzy nie jesteśmy w ogóle w stanie funkcjonować. Nie umiemy planować, podejmować rozsądnych decyzji, kompetentnie się wypowiadać, być dla kogoś partnerem. Dlatego często mówi się, że prawo do informacji jest warunkiem realizacji innych praw. Bo bez niego nie ma ochrony prywatności. Dobrze to wie Fundacja Panoptykon, która sprawdza, co władza wie o nas i jak nas obserwuje. Nie ma ochrony przed przemocą i nadużyciami personelu różnych zamkniętych instytucji, czym zajmuje się Helsińska Fundacja Praw Człowieka, chcąca wiedzieć, co dzieje się w poprawczakach, więzieniach czy szpitalach. Nie ma przestrzegania praw pacjentek, o czym często mówi Fundacja Rodzić po Ludzku, sprawdzająca, czy szpitale położnicze zapewniają odpowiednie warunki opieki okołoporodowej. Także prawa zwierząt przestrzegane są lepiej, jeśli wiemy, jak ze swoich zobowiązań wywiązują się instytucje publiczne, czego doświadczyliśmy, współpracując z szeroką koalicją organizacji, w tym Fundacją Lex Nova.

Jak dotrzeć do wszystkich?

Na całym świecie są organizacje, które na różne sposoby zajmują się tym jednym prawem – prawem do informacji. Budujemy różne strategie, ale wszystkim chodzi o to, aby dobre regulacje prawne gwarantowały realizację tego podstawowego prawa, jakim jest możliwość pytania władzy o jej działanie.

My w Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska od zawsze uważamy, że wyzwaniem jest nie tylko kształtowanie praktyki stosowania prawa, ale też przekonanie ludzi do tego, by pytali, a instytucje, by odpowiadały. Bo nawet najdoskonalsze prawo nie wyręczy obywatela i nie przełamie niechęci urzędnika. Ale jak to zrobić? Jak organizacja licząca około sześćdziesięciu członków może dotrzeć do blisko czterdziestomilionowego społeczeństwa? Jak byśmy się nie starali, słyszymy od kolejnych osób, że pierwszy raz dowiadują się o tym, jakie mają prawa. A wielu woli z nich nie korzystać, bo to jednak wymaga przełamania jakiegoś kulturowego oporu. Jest to dla nas prawdziwe wyzwanie. Jak zapisać w głowach ludzi, by w razie potrzeby, np. gdy chcą sprawdzić szpital, w którym będą operowani albo szkołę, do której wysyłają dziecko, korzystali z prawa do informacji i pytali? Jak ich przekonać, że to jest bardzo proste i bezpieczne? Nie jesteśmy w stanie dotrzeć osobiście do każdego, ale możemy to zrobić za pośrednictwem nowych technologii. Od dawna jesteśmy w Internecie, a niebawem, mamy nadzieję, również telewizja zacznie upowszechniać prawo do informacji.

Zobaczycie w telewizji

Na Toaście za jawność przedstawiliśmy spot, z którym chcemy dotrzeć jak najszerzej. Dzielcie się nim i promujcie, gdzie tylko dacie radę. Spotowi towarzyszyć będzie kampania. Śledźcie nasz profil na Facebooku- tam pojawią się informacje o kolejnych możliwościach włączania się i uczestniczenia w dziele docierania do Waszych znajomych, znajomych znajomych, i kolejnych znajomych. Jesteśmy otwarci na Wasze inne pomysły.

 

Chcemy powiedzieć zarówno pytanym, jak i pytającym, by nie bali się pytania. Tylko tyle, i aż tyle. Zróbmy to razem, a ruszymy góry.

Podczas Toastu za jawność dziękowaliśmy ludziom i firmom, dzięki którym udało nam się zrobić pierwszy krok, czyli stworzyć ten spot. Byli to ci, którzy spowodowali, że pomysł ruszył – Ondrej Cakl z czeskiego Transparency International, młodzież (ale też rodzice i nauczyciele) ze społecznego Gimnazjum Startowa (w Warszawie), Fundacja Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, autorzy scenariusza: Jacek Pawlak z TenPawlak & Company, Tomasz Jarosz i Jane Stoykov z Radost, reżyser – Jan Foryś i operator – Michał Dąbal, a także firma producencka Papaya Films i postprodukcyjna Efektura. 

Spot jest częścią kampanii „Nie boję się pytania”, która, mamy nadzieję, przekona Polki i Polaków do korzystania z prawa do informacji. Kampania będzie obecna w przestrzeni publicznej także dzięki świetnemu znakowi graficznemu zaprojektowanemu przez agencję kreatywną Adbirds, który już możecie podziwiać na zdjęciach z toastu.

Podczas Toastu wspominaliśmy też kampanię „Ciągniemy władzę za język”, której towarzyszył spot radiowy i krótkie historie ilustrowane przez Aretę Wasilewską-Gregorowicz. Autorka pomysłu i jego wykonawczyni – Agata Chęcińska – dała mini recital swoich utworów.

A potem wszyscy wypiliśmy Toast za jawność. Życzyliśmy sobie silnej polskiej demokracji. Zahartowanej dzięki trudnościom. Mądrej i rozumiejącej człowieka. Takiej, w której władza nam służy. Wszystkiego najlepszego.

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *