
Skontaktował się z nami dziennikarz „Rzeczpospolitej” z pytaniem o Centralny Rejestr Umów. Przekazał nam odpowiedź Ministerstwa Finansów i poprosił o komentarz: czy rejestr rzeczywiście pozwala kontrolować publiczne wydatki, skoro resort nie wie, ile instytucji powinno zamieszczać w nim informacje?
Pytanie jest zasadne. Z odpowiedzi MF, którą dziennikarz otrzymał 21 września, wynika, że ponad 41 tys. jednostek sektora finansów publicznych ma konta w systemie, ale tylko około 23,5 tys. opublikowało informacje o przynajmniej jednej umowie. Ministerstwo przyznało przy tym, że nie dysponuje jednoznacznym wykazem jednostek sektora finansów publicznych. Nie może więc ustalić, ile jednostek nie wystąpiło o założenie konta.
Trudno ocenić kompletność rejestru, jeśli nie znamy pełnego grona instytucji, które powinny go zasilać. Możemy obserwować rosnącą liczbę wpisów, przeglądać umowy i porównywać ich wartości. Nadal jednak pozostaje pytanie: czy oglądamy wszystkie informacje, które powinny się tam znaleźć?
Puste konto niczego nie przesądza
Ministerstwo słusznie zastrzegło, że brak opublikowanych umów nie dowodzi automatycznie niewykonywania obowiązku. Jednostka mogła nie zawrzeć umowy podlegającej publikacji. Trzeba też uwzględnić ustawowe wyłączenia i termin na zamieszczenie informacji.
Tyle że dla osoby korzystającej z rejestru te różne sytuacje mogą wyglądać identycznie. Brak wyników wyszukiwania nie wyjaśnia, czy instytucja nie miała czego opublikować, czy nie zdążyła, czy po prostu nie wykonuje obowiązku. Nie daje też pewności, że szukamy jej pod właściwą nazwą.
To problem praktyczny. Mieszkanka sprawdzająca wydatki szkoły albo dziennikarz przyglądający się umowom urzędu potrzebują wiedzieć, co oznacza pusty wynik. W przeciwnym razie nadal muszą kierować osobne wnioski i ustalać, czy brak informacji w rejestrze odpowiada rzeczywistości.
Liczby potrzebują objaśnienia
Sami sprawdzamy liczbę podmiotów w serwisie jawnie.pl. W dniu, w którym dziennikarz zwrócił się do nas z pytaniem, było ich 26 615. W dniu przygotowania tego tekstu, 7 października 2026 r., serwis wskazywał już 26 796. Korzystamy ze społecznego serwisu, ponieważ na stronie CRU nie można sprawdzić takich statystyk. Publikowana jest tylko informacja o liczbie wszystkich opublikowanych umów.
W Ocenie Skutków Regulacji szacowano, że ok. 70 tys. jednostek będzie zobowiązanych do publikowania umów w rejestrze. Liczba 26 796 (stan na 7.10.26) to około 38% tego szacunku. Nie oznacza to jednak, że pozostałe 62% jednostek łamie prawo. Te niejasności powinny jednak zostać jak najszybciej wyjaśnione.
Przepisy przewidują więcej niż uruchomienie strony
Ustawa rozdziela odpowiedzialność: kierownicy jednostek mają publikować i aktualizować informacje o umowach objętych obowiązkiem, a Minister Finansów zapewnia funkcjonowanie systemu. Co istotne, art. 34d ustawy o finansach publicznych wskazuje na “kompletność, jednolitość i przejrzystość informacji oraz wiarygodność danych jako wytyczne dla rozporządzenia regulującego działanie CRU”. To podstawa do pytania, jak te wymagania są realizowane w praktyce.
Rozporządzenie przewiduje identyfikację jednostek przez REGON i pobieranie części danych z tej bazy. Nie ustanawia jednak pełnego wykazu zobowiązanych instytucji ani obowiązku informowania, że jednostka nie miała umów do publikacji. Samo sprawdzenie poprawności wniosku o konto nie odpowiada zatem na pytanie, kogo w systemie jeszcze brakuje.
Pomocnym punktem odniesienia są również opracowane przez Ministerstwo Cyfryzacji Standardy otwartości danych. Mają poprawiać jakość informacji udostępnianych przez administrację i ułatwiać ich ponowne wykorzystywanie, w tym łączenie danych z różnych źródeł. W naszej ocenie CRU powinien umożliwiać takie porównania, a jego statystyki powinny mieć jasne definicje, datę aktualności i opis ograniczeń.
Dlatego napisaliśmy do Ministerstwa Finansów
Skierowaliśmy do MF pismo dotyczące kompletności rejestru. Pytamy, jak resort ustala liczbę zobowiązanych jednostek i czy porównuje konta CRU z innymi rejestrami oraz wykazami instytucji publicznych. Chcemy wiedzieć, czy sprawdza przyczyny braku publikacji i jakie działania podejmuje wobec stwierdzonych zaległości.
Pytamy również o kontrolę i odpowiedzialność za niewykonywanie obowiązku. Postulujemy także udostępnienie wykazu jednostek posiadających konto, obejmującego także te bez opublikowanych umów, oraz regularnych, zrozumiałych statystyk. Potrzebna jest też metoda identyfikowania instytucji, które powinny być w systemie, ale jeszcze do niego nie przystąpiły.
Centralny Rejestr Umów daje możliwość łatwiejszego sprawdzania publicznych wydatków. Żeby jednak korzystać z niego z zaufaniem, musimy móc ocenić również jego braki. Obywatel nie powinien pozostawać z pytaniem, czy brak wyniku oznacza brak umowy, czy braku jawności.
Przeczytaj również tekst dziennikarza Norberta Nowotnika w „Rzeczpospolitej”, który pierwszy opisał sprawę:
Tysiące pustych kont urzędów w Centralnym Rejestrze Umów.


Komentarze