Media a prawo do informacji w Polsce

Przedstawiamy kolejną część raportu o stanie jawności – tym razem przyglądamy się mediom. Sprawdzamy, jak brak wdrożenia unijnych regulacji, kontrowersje wokół mediów publicznych i opóźnione reformy wpływają na przejrzystość informacji w przestrzeni cyfrowej i medialnej.

Cały raport jest dostępny pod tym linkiem

Przekaż 1,5% podatku Watchdogowi!

Wystarczy, że wpiszesz nasz numer KRS 0000181348 w swoim rozliczeniu podatkowym.

 

Brak implementacji DSA i konsekwencje dla jawności w internecie

W 2025 r. Polska nadal nie wdrożyła w pełni Aktu o usługach cyfrowych (DSA), unijnego rozporządzenia mającego na celu zwiększenie transparentności i ochrony użytkowników internetu. Chociaż DSA obowiązuje w całej Unii, polski parlament przyjął ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną z licznymi zmianami dopiero pod koniec 2025 r., co opóźniło pełną implementację tych przepisów. Prezydent RP zawetował ustawę wdrażającą DSA, argumentując, że mogłaby wprowadzić elementy administracyjnej cenzury i osłabić prawa użytkowników internetu. To weto zostało skrytykowane przez organizacje medialne jako osłabienie ochrony przed arbitralnym usuwaniem treści oraz utrudnienie w kontroli moderacji treści przez platformy. Opóźnienie implementacji DSA oznacza, że polski system prawny wciąż nie odzwierciedla standardów unijnych dotyczących transparentności moderacji i odpowiedzialności platform za jawność działań w sieci. Brak pełnego wdrożenia DSA w polskim prawie utrzymuje lukę w ochronie użytkowników oraz ogranicza mechanizmy jawności i kontroli nad treściami cyfrowymi.

Projekt ustawy medialnej przedstawiony w grudniu 2025 r.

W grudniu 2025 r. rząd rozpoczął konsultacje publiczne nad nowym projektem ustawy medialnej, mającym wdrożyć część przepisów Europejskiego aktu o wolności mediów (EMFA), który wszedł w życie w sierpniu 2025 r. Ustawa ma kompleksowo zreformować prawo medialne, szczególnie regulacje dotyczące publicznych nadawców oraz nadzoru nad treściami medialnymi, aby lepiej chronić niezależność dziennikarską i pluralizm. Projekt zakłada m.in. zmiany w składzie i funkcjonowaniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT), zwiększając liczbę jej członków oraz wprowadzając mechanizmy większej partycypacji parlamentarnych ciał politycznych i zwiększając ich mandat do monitorowania pluralizmu mediów. Proponowane przepisy przewidują również utworzenie rejestru mediów i struktury ich własności, co ma poprawić transparentność rynku medialnego i ujawnić wpływy kapitałowe na przekaz informacyjny. W projekcie dyskutowano także nowe mechanizmy finansowania mediów publicznych, które miałyby zastąpić tradycyjny abonament, co budziło obawy części środowisk o możliwe uzależnienie publicznych nadawców od decyzji politycznych. Początkowe założenia projektu przewidywały istotne ograniczenie działalności wydawniczej jednostek samorządu terytorialnego – dopuszczalne miało być wyłącznie wydawanie biuletynów informacyjnych, pozbawionych elementów publicystycznych i reklamowych, z obowiązkiem jednoznacznego wskazania źródła finansowania. W aktualnej wersji projektu regulacje te zostały jednak całkowicie usunięte. Finalne prace nad ustawą mają się toczyć w 2026 r.

Usunięte nagrania i protest dziennikarzy w Radiu Poznań

W czerwcu 2025 r. wybuchła kontrowersja wokół Radia Poznań, gdzie likwidator i redaktor naczelny nakazał usunięcie nagrania z audycji z serwisu stacji dzień po emisji, co wywołało protesty dziennikarzy i komentarze dotyczące cenzury w mediach publicznych. Według relacji mediów, decyzja o usunięciu materiału zapadła przed drugą turą wyborów prezydenckich, co dziennikarze odebrali jako próbę kontroli przekazu tuż przed kluczowymi wydarzeniami politycznymi. Zdaniem załogi Radia Poznań, takie działania naruszają standardy bezstronności i wolności dziennikarskiej w publicznym radiu, które z zasady powinny być niezależne od nacisków politycznych i redakcyjnych. Niektórzy dziennikarze i komentatorzy określili sytuację jako cenzurę polityczną, podkreślając, że media publiczne finansowane ze środków publicznych mają obowiązek zapewniać rzetelne i nieograniczone informacje. Organizacje obserwujące wolność mediów zwracały uwagę, że przypadki ingerencji w publikowane treści mogą obniżać zaufanie społeczności do instytucji publicznych. Kontrowersja wokół usuwania nagrania stała się symbolem szerszych debat o niezależności lokalnych mediów publicznych w Polsce. W reakcji na te wydarzenia przedstawiciele środowisk dziennikarskich wyrazili obawy o wpływ nacisków politycznych na decyzje edytorskie, a także o możliwość samoocenzurowania się redakcji w przyszłych publikacjach. Sytuacja w Radiu Poznań została szeroko omówiona w mediach regionalnych i ogólnopolskich.

Postęp prac nad wdrożeniem dyrektywy anty-SLAPP i problem art. 212 kk

W 2025 r. w polskim rządzie toczyły się prace nad implementacją unijnej dyrektywy anty-SLAPP (dyrektywa 2024/1069), która ma chronić dziennikarzy i uczestników debaty publicznej przed strategicznymi działaniami prawnymi mającymi na celu ich zastraszanie i ograniczanie udziału w debacie publicznej. Projekt ustawy wdrażający dyrektywę został sformułowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego po raz pierwszy w styczniu 2025, a następnie w kolejnej odsłonie w kwietniu 2025 r. i uwzględnił przeciwdziałanie polskim sprawom typu SLAPP. Jednak propozycje te nie przewidywały usunięcia paragrafu 2 art. 212 Kodeksu karnego, który w praktyce bywa wykorzystywany przeciwko dziennikarzom i krytykom do tłumienia krytyki publicznej. Jego utrzymanie spotkało się z krytyką organizacji zajmujących się wolnością mediów, które argumentowały, że art. 212 może działać jak narzędzie zastraszania i hamować ujawnianie informacji istotnych dla społeczeństwa. W październiku projekt został opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji i przeprowadzono konsultacje publiczne. Eksperci podkreślali, że projekt anty-SLAPP nie spełni celu dyrektywy, jeśli nie uwzględni środków ochrony także na gruncie prawa karnego. Dyskusja w sejmowej Komisji Kultury wykazała, że rozwiązania anty-SLAPP pozostają skoncentrowane na prawie cywilnym, co może ograniczać ich skuteczność w praktyce. Oczekuje się, że projekt zostanie poddany dalszym pracom i rozmowom politycznym w 2026 r., aby lepiej chronić wolność wypowiedzi i uczestnictwo w debacie publicznej. Polska ma czas do 6 maja 2026 roku na przeprowadzenie pełnej implementacji dyrektywy.

Podoba Ci się ten artykuł? Wesprzyj nasze działania darowizną.

Komentarze

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *