W środę, 22 lipca, odbyło się spotkanie online grupy roboczej zajmującej się dostępem do informacji publicznej.Tematem rozmowy były e-narzędzia wspierające jawność, funkcjonowanie Biuletynu Informacji Publicznej oraz rozwiązania, które mogłyby ułatwić administracji udzielanie odpowiedzi na wnioski o informację publiczną.
To ciąg dalszy procesu zainicjowanego w czerwcu przez KPRM. W ubiegłym tygodniu odbyło się również inne spotkanie z tego cyklu.
Informacje publiczne rozproszone w wielu systemach
Jednym z najczęściej wskazywanych przez uczestników problemów była rozproszona i niedostosowana do potrzeb użytkowników architektura jawności. Informacje publikowane są obecnie w wielu odrębnych miejscach: w Biuletynach Informacji Publicznej, Centralnym Rejestrze Umów, Biuletynie Zamówień Publicznych oraz innych rejestrach i systemach. Poszczególne rozwiązania nie zawsze są ze sobą kompatybilne, a użytkownicy niejednokrotnie nie wiedzą, gdzie szukać potrzebnych danych ani czy właściwy rejestr w ogóle istnieje. Problemem pozostaje również brak jednolitości BIP-ów. Przy około 2,5 tysiąca jednostek samorządu terytorialnego funkcjonują tysiące stron i biuletynów różniących się wyglądem, strukturą i sposobem publikowania dokumentów. Ponadto samorządy często poza BIP-em prowadzą dodatkowe strony internetowe.
Czy BIP-y nadal odpowiadają potrzebom obywateli?
W dyskusji pojawiło się pytanie, czy po ponad dwudziestu latach funkcjonowania systemu BIP jego obecny model nadal odpowiada potrzebom obywateli. Rozważano, czy przyszły system powinien pozostać rozproszony, czy raczej zapewniać dostęp do przynajmniej części informacji za pośrednictwem jednego centralnego portalu.
Problemy techniczne i luki w bezpieczeństwie
Uczestnicy zwracali również uwagę na problemy techniczne i bezpieczeństwo istniejących systemów. W praktyce wiele Biuletynów Informacji Publicznej opiera się na rozwiązaniach przygotowanych przez kilku prywatnych dostawców. Zdarza się, że z czasem systemy przestają być rozwijane, brakuje podmiotu odpowiedzialnego za usuwanie usterek, a wykryte luki bezpieczeństwa pozostają niezałatane.
Jedna platforma do składania wniosków
Wśród omawianych pomysłów znalazło się stworzenie wspólnej platformy do składania wniosków o udostępnienie informacji publicznej. Rozwiązanie takie mogłoby korzystać z centralnej i aktualizowanej bazy adresów podmiotów zobowiązanych. Przy tej okazji ze strony społecznej padły przykłady tego typu rozwiązań działających oddolnie np. w Wielkiej Brytanii.
Brazylijski portal jako źródło inspiracji
Wspomnieliśmy także o Portalu da Transparência. To platforma otwartych danych, uruchomiony w 2004 roku, która umożliwia obywatelom śledzenie sposobu wydawania środków publicznych. Jest systematycznie rozbudowywana, co jakiś czas pojawiają się nowe moduły z różnymi danymi. Można tam znaleźć m.in. informacje o wydatkach i dochodach państwa, zamówieniach publicznych, umowach, dotacjach, transferach oraz wynagrodzeniach pracowników administracji federalnej. Portal prowadzi i rozwija Controladoria-Geral da União (CGU), czyli federalny organ kontroli wewnętrznej odpowiedzialny za przejrzystość, audyt oraz przeciwdziałanie korupcji. Jego zadaniem jest wspieranie społecznej kontroli nad działaniami administracji i wykorzystaniem pieniędzy publicznych.
Co można zmienić bez nowelizacji przepisów?
W czasie spotkania wielokrotnie powracało pytanie, które rozwiązania można wprowadzić zmianami organizacyjnymi, bez konieczności zmiany przepisów. Część problemów mogłaby zostać rozwiązana poprzez działania administracyjne, lepszą organizację istniejących zasobów, integrację baz danych oraz przygotowanie jednolitych standardów publikowania informacji.
Jako możliwe kierunki wskazywano między innymi:
- uporządkowanie i integrację danych publikowanych w BIP-ach,
- wykorzystanie systemów elektronicznego zarządzania dokumentacją do automatycznej publikacji dokumentów,
- udostępnienie interfejsów API do publicznych rejestrów,
- stworzenie jednej, aktualnej bazy kontaktów do podmiotów publicznych,
- integrację narzędzi do składania wniosków z e-Doręczeniami,
- przygotowanie standardów dotyczących struktury i wyszukiwania informacji,
- przeprowadzenie kampanii informacyjnej skierowanej do podmiotów zobowiązanych do prowadzenia BIP-ów.
Więcej informacji w BIP-ie, mniej wniosków
Podkreślano, że wiele instytucji nie wykorzystuje możliwości, które już dziś daje Biuletyn Informacji Publicznej. Zasada jest prosta: im więcej dokumentów i danych zostanie opublikowanych z własnej inicjatywy, tym mniej indywidualnych wniosków będą musieli obsługiwać urzędnicy.
Centralizacja będzie kosztowna i czasochłonna
Przedstawiciele administracji zwracali uwagę, że przygotowanie jednego systemu integrującego informacje pochodzące z tysięcy podmiotów byłoby przedsięwzięciem wieloletnim i kosztownym. Doświadczenia związane z ujednolicaniem stron w domenie gov.pl pokazują, że tego rodzaju projekty wymagają znacznych środków, długiego okresu wdrażania i współpracy wielu instytucji.
Trwają również analizy dotyczące dalszego rozwoju tzw. multiportalu gov.pl oraz prace nad nowym systemem e-legislacji. W rozmowie pojawił się postulat lepszego powiązania procesów legislacyjnych, konsultacji publicznych i dostępu do informacji.
Uczestnicy wskazywali także zagraniczne przykłady portali, które w jednym miejscu gromadzą dane o wydatkach, umowach i działaniach instytucji publicznych. Mogą one stanowić inspirację przy tworzeniu polskiej koncepcji baz i portali zawierających informację publiczną.
Na gotowe rozwiązania trzeba jeszcze poczekać
Spotkanie nie przyniosło jeszcze gotowych rozwiązań, pozwoliło jednak zidentyfikować wstępnie niektóre problemy obecnego systemu. Należą do nich przede wszystkim rozproszenie danych, brak jednolitych standardów, trudności z wyszukiwaniem informacji, nieaktualne dane kontaktowe oraz niewykorzystany potencjał publikowania dokumentów z urzędu.
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Rządowego Centrum Legislacji, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Centralnego Ośrodka Informatyki i Ministerstwa Cyfryzacji. Stronę społeczną reprezentowali: Fundacja im. Batorego, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Wolności, Fundacja Odpowiedzialna Polityka, Stowarzyszenie 61 oraz Sieć Obywatelska Watchdog Polska.
Na razie nie ustalono terminu kolejnego spotkania.



Komentarze