Sms-y to też dokumenty, które powinny być jawne

Publikujemy opinię: „Europejskie prawo przejrzystości i prawo dostępu społeczeństwa do komunikacji instytucjonalnej opartej na aplikacjach: propozycje przyszłościowej praktyki prawnej”

Dokument został opracowany przez Komitet Meijers, przy wsparciu ekspertów z Ministerstwa Sprawiedliwości Finlandii, organizacji FragDenStaat z Niemiec, SPOON z Holandii, Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, Katedry Teorii i Filozofii Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego oraz portalu Handlingar.se ze Szwecji.

Główne ustalenia dokumentu koncentrują się na wyzwaniach związanych z transparentnością komunikacji prowadzonej za pośrednictwem różnego rodzaju komunikatorów przez instytucje Unii Europejskiej. Kluczową regulacją prawną w tym zakresie jest Rozporządzenie 1049/2001, które definiuje dokument w sposób neutralny technologicznie, obejmujący treści zapisane zarówno na papierze, jak i w formie elektronicznej. Jednakże rozwój technologii, w tym wzrost znaczenia komunikacji za pośrednictwem aplikacji (np. SMS, WhatsApp, messenger), powoduje trudności w zapewnieniu pełnej przejrzystości działań unijnych. 

Jedną z pierwszych tego typu spraw była sprawa Donalda Tuska, która dotyczyła dostępu do komunikacji prowadzonej przez niego za pomocą takich aplikacji, jak WhatsApp, Telegram i Facebook Chat, w czasie, gdy pełnił funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej. W 2019 roku złożono dwa wnioski o udostępnienie jego korespondencji do Rady Europejskiej oraz Rady Unii Europejskiej, która pełniła funkcję sekretariatu przewodniczącego Rady Europejskiej. W odpowiedzi Rada Europejska i Rada UE odmówiły dostępu, twierdząc, że komunikaty te nie spełniają kryteriów „trwałości i formalności”, które, według Rady, są konieczne, by uznać je za dokumenty w rozumieniu Rozporządzenia 1049/2001. Rada argumentowała, że „krótkotrwałe” treści, takie jak wiadomości z aplikacji, nie mogą być uznane za dokumenty dostępne publicznie.

Opinia publiczna skrytykowała to podejście, wskazując, że wprowadza ono arbitralne kryterium, które wykracza poza przepisy prawa i orzecznictwo, ograniczając publiczny dostęp do ważnych komunikatów.

Szeroko opisanym przykładem jest także skandal znany jako “Pfizergate”, związany z odmową udostępnienia przez Komisję Europejską wiadomości tekstowych wymienianych między przewodniczącą Ursulą von der Leyen a CEO Pfizera. Pisaliśmy o tym skandalu tutaj.

Proponowane rekomendacje dotyczą wprowadzenia jasnych wytycznych dotyczących rejestracji, archiwizacji i udostępniania komunikacji prowadzonej za pomocą aplikacji, aby zapewnić zgodność z wymogami przejrzystości. Wskazują również na potrzebę skutecznych mechanizmów nadzoru, które zapobiegłyby wyłączaniu istotnych wiadomości przekazywanych w ten sposób z dostępu publicznego.

Warto zauważyć, że różne państwa członkowskie Unii Europejskiej (m.in. Finlandia, Niemcy, Holandia, Polska i Szwecja) również borykają się z podobnymi problemami. Dokument porównuje praktyki prawne i proponuje korzystanie z najlepszych wzorców tych krajów, aby dostosować unijną politykę przejrzystości do współczesnych realiów komunikacyjnych.

Wśród proponowanych reform znajdują się:

  1. Uznanie komunikacji związanej z pracą, prowadzonej za pomocą aplikacji, za „dokument” w rozumieniu Rozporządzenia 1049/2001.
  2. Usunięcie kryterium „trwałości” wiadomości jako podstawy do udostępnienia bądź odmowy dostępu.
  3. Ścisłe egzekwowanie terminów odpowiedzi na wnioski o dostęp do informacji.
  4. Udoskonalenie systemu zarządzania dokumentami w instytucjach unijnych.
  5. Wprowadzenie kompleksowych wytycznych dotyczących korzystania z aplikacji do przesyłania wiadomości przez pracowników instytucji UE.

Dokument zwraca uwagę na to, że reforma prawa dotyczącego dostępu do dokumentów powinna iść w parze z postępem technologicznym, aby zapewnić skuteczny nadzór i odpowiedzialność instytucji UE.

Opinia będzie wykorzystana w ramach działań rzeczniczych. Zostanie przekazana Europejskiej Rzeczniczce Praw Obywatelskich, która od dłuższego czasu walczy o zmiany w tym zakresie, oraz parlamentarzystom w Holandii. 

 

Podoba Ci się ten artykuł? Wesprzyj nasze działania darowizną.

Komentarze

  1. metodyk

    Czy tzw. SMS-y są informacją ?
    Czy istnieje prawo człowieka do informacji?
    Czy tak jak wszystkie prawa człowieka, ma ono obiektywny charakter?
    Kolejne “odkrycie Ameryki”?

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *