Rafał Krzycki, wydawca portalu branżowego opisującego działalność sektora gastronomicznego i hotelowego, zwrócił się do nas o pomoc w uzyskaniu informacji dotyczących funkcjonowania Polskiego Holdingu Hotelowego. Organ ten zarzucał mu tzw. nadużywanie prawa do informacji i składanie wniosków w prywatnym celu. Niestety szybko okazało się, że problemy z uzyskaniem informacji to jedynie wierzchołek góry lodowej, a spółka utrudnia działanie portalu także w inny sposób, a w szcególności tłumi krytykę prasową za pomocą cywilnych pozwów, które naszym zdaniem mogą być kwalifikowane jako Strategiczne Działania Przeciwko Partycypacji Społecznej (SLAPP).
Czym jest SLAPP
SLAPP to bezpodstawne działania prawne, najczęściej zamaskowane jako procesy o zniesławienie lub ochronę dóbr osobistych, które są wszczynane przeciwko osobom zaangażowanym w życie publiczne, w szczególności dziennikarzom, aktywistom lub sygnalistom z powodu korzystania przez nich ze swoich praw politycznych i/lub wolności słowa i informacji w sprawach będących przedmiotem zainteresowania publicznego lub o znaczeniu społecznym. Podstawowym celem SLAPP-u jest wykorzystanie narzędzi prawnych do wywołania tzw. efektu mrożącego, czyli zniechęcenia danej osoby, a pośrednio także innych osób do zajmowania się danym tematem. Tego rodzaju działania bezpośrednio godzą w wolność słowa i swobodę dostępu do informacji. Jako takie stanowią realne i poważne zagrożenie dla podstaw demokratycznego społeczeństwa, dlatego skuteczna obrona przed takimi działaniami jest szczególnie istotna.
Jednoznaczne zidentyfikowanie SLAPP-u nie jest proste. Wśród podstawowych cech wyróżniających tego rodzaju działania wskazuje się na:
- Nierównowagę sił między stronami postępowania.
- Całkowitą lub częściową bezzasadność argumentów.
- Nadmierne, nieproporcjonalne i nieuzasadnione żądania.
- Stosowanie taktyki proceduralnej i procesowej mającej na celu zwiększenie kosztów postępowania.
- Działaniu prawnemu towarzyszy aktywność mająca na celu zastraszanie lub dyskredytowanie aktorów biorących udział w debacie publicznej mające na celu odwrócenie uwagi od istoty sprawy.
- Podejmowanie w przeszłości podobnych działań o charakterze SLAPP.
- Podejmowanie licznych działań prawnych na podstawie tego samego stanu faktycznego lub w związku z podobnymi sprawami.
Więcej o SLAPP-ach na naszej stronie: https://siecobywatelska.pl/slapp/.
Pomóż nam walczyć ze SLAPP-ami, wpłacając darowiznę na pomoc prawną dla tych, którym władza i korporacje próbują zamknąć usta.
Przekaż darowiznę na obronę przeciwko SLAPPom
Stan faktyczny sprawy
Polski Holding Hotelowy jest spółką skarbu państwa, w której zrzeszonych jest ponad 50 hoteli. Czyni to ją jednym z największych podmiotów działających w branży hotelowej. Od kwietnia 2016 r. do maja 2024 r. funkcję prezesa spółki pełnił Gheorghe Marian Cristescu, mianowany na to stanowisko z nadania ówcześnie rządzącej Zjednoczonej Prawicy. W tym czasie działalność spółki wywoływała wiele kontrowersji. Media zarzucały upolitycznienie PHH, brak przejrzystości w finansach, a nawet dopuszczenie (oskarżenie byłego pracownika PHH) do podsłuchiwania przez służby specjalne gości w hotelach, w tym liderki opozycji białoruskiej Swiatłany Cichanouskiej. Cristescu zaprzeczał wszelkim oskarżeniom i zapowiadał wytoczenie procesu tym, którzy takie podejrzenia wobec niego i PHH kierowali.[1] Jedną z osób przyglądających się działalności spółki był Rafał Krzycki. Na łamach portalu Horeca Business Club opisywał on funkcjonowanie spółki w wyjątkowo trudnym okresie, jakim była pandemia Covid-19, krytykował jej upolitycznienie i wątpliwej jakości politykę informacyjną. Opublikowane przez niego artykuły poskutkowały skierowaniem do Sądu Okręgowego w Warszawie trzech pozwów:
- Z powództwa Polskiego Holdingu Hotelowego o zapłatę 10.000 złotych (sygn. akt XXII GW 570/21),
- Z powództwa Gheorghe Mariana Cristescu o zapłatę 40.000 złotych (sygn. akt III C 1378/21),
- Z powództwa Polskiego Holdingu Hotelowego i Gheorghe Mariana Cristescu o zapłatę 100.00 złotych (sygn. akt IV C 1076/23)
Dlaczego uważamy, że to SLAPP
Złożone w tej sprawie pozwy zainicjowane zostały przez spółkę skarbu państwa lub jej ówczesnego prezesa. W przygotowanie pozwów oraz prowadzenie postępowań sądowych zaangażowane zostały publiczne środki. W sprawie zachodzi zatem nierównowaga sił.
Zdaniem Stowarzyszenia zaprezentowane w poszczególnych pozwach argumenty są całkowicie bezzasadne. Publikując artykuły, pozwany działał w interesie publicznym i zabierał ważny głos w debacie o funkcjonowaniu spółek skarbu państwa podczas pandemii. Powód jako Prezes Polskiego Holdingu Hotelowego był osobą pełniącą funkcję publiczną w rozumieniu art. 5 ust. 2 Ustawy o dostępie do informacji publicznej. Z uwagi na to w toku prowadzonej działalności powinien wykazać się grubszą skórą i być gotowym na przyjęcie krytyki związanej z wykonywanym zawodem. W naszej ocenie publikacje pozwanego nie wykraczały poza dopuszczalny standard wolności słowa.
W naszej ocenie roszczenia są nieproporcjonalne, nadmierne i nieuzasadnione. Biorąc pod uwagę charakter sprawy, żądanie zapłaty na określone cele łącznie 150.000 złotych jest stanowczo wygórowane.
Równolegle do prowadzonych postępowań cywilnych spółka wykorzystywała zaistniałą sytuację do paraliżowania bieżącej działalności dziennikarskiej pozwanego. Utrudnienie polegało między innymi na negatywnym rozpatrywaniu kierowanych do spółki wniosków o udostępnienie informacji publicznej. Wnioskodawca informowany był o rzekomym nadużywaniu prawa, które miało polegać na pytaniu nie w trosce o dobro wspólne, a w celu realizacji partykularnego interesu. Praktyka ta znacznie utrudniła możliwość opisywania sposobu funkcjonowania Polskiego Holdingu Hotelowego. Postępowanie w sprawie dostępu do informacji toczy się obecnie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Działaniom sądowym towarzyszyła także kampania dyskredytująca dziennikarza, która miała podkopać wiarygodność publikowanych przez niego informacji oraz zniechęcić go do podejmowania podobnych działań w przyszłości.
Powód w przeszłości podejmował podobne działania o znamionach SLAPP. Z informacji prasowych wynika, że w podobnych sprawach pozwani zostali także sygnalista oraz Gazeta Wyborcza.[2]
Za uznaniem abuzywnego charakteru postępowania przemawiają także zapisy z wewnętrznej komunikacji ówczesnych pracowników spółki Polski Holding Hotelowy. Z informacji opublikowanych przez Gazetę Wyborczą wynika, że w dyskusji na WhatsAppie Powód pozwolił sobie na żart nawiązujący do tego, że jest z pochodzenia Rumunem, a do Polski przyjechał w latach 90. „Na dzielnicy w Bukareszcie załatwialiśmy takie sprawy inaczej. Teraz jako ‘prezes’ muszę trzymać fason i zatrudniać prawników. Nie ukrywam, że poprzednie narzędzie bardziej mi odpowiada” – napisał, budząc entuzjazm uczestników tej konwersacji. Jedna z dyrektorek holdingu odpowiedziała prezesowi cytatem z „Psów” o „zakopywaniu żywcem”, co Cristescu skomentował ikonką oklasków.[3] Ukazanie sprawy w szerszym kontekście może prowadzić do wniosku, że rzeczywistym celem złożonych pozwów nie była chęć obrony praw i wolności, ale pognębienie pozwanego, zaangażowanie go w długotrwałe i kosztowne postępowania sądowe oraz zniechęcenie do zabierania głosu w debacie publicznej i podejmowania tematu funkcjonowania spółki.
Jeżeli spółka lub jej ówczesny prezes poczuli się skrzywdzeni informacjami publikowanymi w spornych artykułach, to dysponują środkami umożliwiającymi odniesienie się do nich i przedstawienie własnego stanowiska. Spółka i jej ówczesny prezes współpracowali m.in. z innymi branżowymi mediami, które z pewnością umożliwiłyby wypowiedzenie się w danej sprawie i przedstawienie własnego stanowiska.
Nasze działania
Jako Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska dostrzegliśmy szczególne znaczenie sprawy. Z uwagi na to zdecydowaliśmy się na złożenie opinii przyjaciela sądu (Amicus curie). Jest to forma wyrażenia przez organizację pozarządową istotnego poglądu dla sprawy, która jest rozpoznawana przed sądem. Jest ona wyrazem oceny organizacji zajmującej się daną problematyką i niebędącej stroną w sprawie, co do określonego stanu faktycznego. Umożliwia zaprezentowanie dodatkowych argumentów, które mogły nie zostać podniesione przez stronę postępowania.
Tego rodzaju opinię złożyliśmy dotychczas w dwóch postępowaniach (XXII GW 570/21 oraz III C 1378/21). Przyniosły one sukces w postaci wycofania pozwu przez nowe władze Polskiego Holdingu Hotelowego. Obecnie pracujemy nad przygotowaniem i przedstawieniem opinii w ostatnim postępowaniu o sygnaturze IV C 1076/23.
[1] https://turystyka.rp.pl/hotele/art40370571-gheorghe-cristescu-odwolany-ze-stanowiska-prezesa-polskiego-holdingu-hotelowego
[2] Jak prezes Polskiego Holdingu Hotelowego, protegowany Joachima Brudzińskiego, slappuje krytyków.
[3] tamże.


” Tego rodzaju działania bezpośrednio godzą w wolność słowa i swobodę dostępu do informacji. ”
A jakie działania podjęło Wasze stowarzyszenie gdy podmioty zobowiązane do udostępnienia informacji publicznej, bez podstawy prawnej uzależniają jej udostępnienie od identyfikacji podmiotów uprawnionych do zapoznawania się z informacją publiczną.
1.Np. Ile Waszych wystąpień amicus curie w tych przypadkach ?
2. Czy stworzyliście bazę danych takich przypadków?
3.Jak szacujecie rozmiary tego zjawiska ?