Media społecznościowe zacierają granicę między tym, co publiczne a prywatne. Takich wątpliwości nie powinny nieść jednak kwestie działań i wydatków instytucji publicznych, a do takich niewątpliwie należą Lasy Państwowe oraz to komu i za ile zlecają lub zlecały m.in. prowadzenie swoich kanałów w social mediach.
Kim jest Dariusz Matecki?
Dariusz Matecki to szczeciński polityk związany z Suwerenną Polską (wcześniej Solidarną Polską) oraz Prawem i Sprawiedliwością, który w 2023 roku uzyskał mandat posła na Sejm X kadencji. Przed wejściem do parlamentu pełnił funkcję radnego Szczecina. Dał się poznać m.in. jako administrator licznych prężnie działających hejterskich profili – już w 2017 roku szczeciński bloger Piotr Kupś zidentyfikował 44 profile i strony w mediach społecznościowych, za którymi stał Dariusz Matecki. Media nazywały go ,,czołowym hejterem polskiej prawicy” (Polityka), opisywały, że ,,Z internetowego hejtu o milionowych zasięgach protegowany Zbigniewa Ziobry Dariusz Matecki zrobił narzędzie brutalnej politycznej walki.”, mając na myśli m.in. bezpardonowy atak na rodzinę posłanki Magdaleny Filiks (Newseek).
Przekaż 1,5% podatku Watchdogowi!
Wystarczy, że wpiszesz nasz numer KRS 0000181348 w swoim rozliczeniu podatkowym.
Czy można zapomnieć rozmowę kwalifikacyjną?
My już w 2019 r., za rządów Zjednoczonej Prawicy, ujawniliśmy, że Dariusz Matecki prowadził konta w mediach społecznościowych Ministerstwa Sprawiedliwości, a podczas kampanii wyborczej w wyborach samorządowych, w czasie urlopu – media Patryka Jakiego.
Zaś błąd techniczny Facebooka w 2020 r. pokazał, że administrował też profilami Solidarnej Polski oraz Zbigniewa Ziobry.
Zanim Dariusz Matecki zasiadł w ławach poselskich, był też zatrudniony w dwóch jednostkach Lasów Państwowych: Centrum Informacyjnym (CILP) w Warszawie oraz Regionalnej Dyrekcji (RDLP) w Szczecinie. Audyty przeprowadzone po zmianie władzy wykazały, że mimo pobierania pensji, mógł w ogóle nie świadczyć pracy w siedzibie CILP i żaden z pracowników nie był świadkiem przejawu jego jakiejkolwiek aktywności zawodowej. Zaś według innych relacji (np. TOK FM, Dariusz Matecki i Lasy Państwowe. ,,Przychodził dyrektor i mówił, że “trzeba zrobić jakiś majonez”), wyłania się obraz aktywności Mateckiego ograniczonej do działań w internecie i promowania lokalnych polityków – na przykład podczas przecinania wstęg na uroczystościach oddawania wyremontowanych dróg.
Sam zainteresowany, zeznając w charakterze świadka w sprawie dotyczącej byłych dyrektorów Lasów Państwowych – Józefa K. (dyrektora generalnego LP), Andrzeja Szelążka (byłego szefa RDLP w Szczecinie, który zgodził się na podanie danych) i Michała C. (Centrum Informacyjne LP), o swojej pracy mówił skromnie, zajmowały go: ,,kłamstwa polityków ówczesnej opozycji” oraz wspominał:
Mieliśmy wtedy całą sieć ataków ze strony polityków i organizacji pozarządowych. Takich osób jak ja w Lasach Państwowych do dzisiaj potrzebnych jest znacznie więcej.
Co do okoliczności swojego zatrudnienia, zeznał:
Prowadziłem media społecznościowe Ministerstwa Środowiska i ktoś zaproponował, żeby rozruszać Lasy Państwowe. Nie pamiętam, co zrobiłem, żeby uzyskać zatrudnienie.
Nie mógł sobie też przypomnieć, czy składał CV i jak przebiegała rozmowa kwalifikacyjna.
Poseł Dariusz Matecki ma również postawione zarzuty dot. współdziałania z dyrektorami Lasów Państwowych przy fikcyjnym zatrudnieniu w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie, ale wyłączono je do odrębnego postępowania. Według prokuratury – uzyskał nienależne świadczenia w łącznej wysokości 483,8 tys. zł.
Pytamy o wynagrodzenie w Lasach Państwowych
We wrześniu 2024 r. nasze wnioski o informację publiczną w tej sprawie trafiły jednocześnie do dwóch jednostek Lasów Państwowych: Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych (CILP) w Warszawie oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) w Szczecinie. Zadaliśmy tylko jedno pytanie – o udostępnienie informacji o łącznie wypłaconych wynagrodzeniach Dariuszowi Mateckiemu (niezależnie z jakiego tytułu) od 2015 r. do dnia złożenia wniosku.
Do Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych musieliśmy skierować pismo z przypomnieniem o naszym wniosku, ponieważ upłynęły trzy tygodnie, a instytucja nie zareagowała w żaden sposób (odpowiedź na wniosek o informację publiczną powinna nastąpić w niezwłocznie, maksymalnie w ciągu 14 dni).
Ochrona prywatności
W rezultacie otrzymaliśmy decyzję odmowną ze względu na ochronę prywatności Dariusza Mateckiego. Dyrektor Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych argumentował, że charakter stanowiska zajmowanego przez Dariusza Mateckiego w CILP – specjalisty ds. komunikacji, nie spełniał wymogów uznania go za osobę pełniącą funkcję publiczną, a zadań i obowiązków, jakie wykonywane są na tego rodzaju stanowisku,
- nie wywołują bezpośrednich skutków prawnych dla innych podmiotów,
- nie są związane z wydawaniem decyzji o charakterze powszechnym,
- nie wiążą się z przygotowywaniem decyzji dotyczących innych podmiotów.
Podobną argumentację przyjęła Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie, która w przeciwieństwie do CILP, zareagowała w ustawowym terminie, ale niemal w identyczny sposób odmówiła nam udostępnienia informacji, stwierdzając, że podczas zatrudnienia w tejże, Dariusz Matecki nie był osobą pełniącą funkcję publiczną.
Wyjaśnienia organów naszym zdaniem nie były przekonujące
Nie zgodziliśmy się z tym stanowiskiem, więc na obie instytucje złożyliśmy skargi na decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Argumentowaliśmy w nich, że nie było podstaw do ograniczenia prawa do informacji ze względu na prywatność, a pojęcie „osoby pełniącej funkcję publiczną” należy rozumieć szeroko. Dariusz Matecki podczas swoje pracy w RDLP w Szczecinie zasiadał także na stanowisku ,,Kierownika Zespołu ds. Współpracy z Otoczeniem Regionalnym’’, co wyklucza uznanie go za osobę wykonującą jedynie czynności techniczne czy usługowe, a ochrona prywatności przewidziana w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. nie ma zastosowania do osób pełniących funkcje publiczne.
Podkreślaliśmy też, że celem ustawy o dostępie do informacji publicznej jest społeczna kontrola procesu wydatkowania środków publicznych i transparentność działania organów, a do skutecznej kontroli niezbędna jest wiedza o wysokości wynagrodzeń. Ponadto uzasadnienie decyzji odmownej było ogólnikowe i nie zawierało merytorycznej argumentacji, która wyjaśniałaby, dlaczego ochrona prywatności ma zastosowanie do wszystkich żądanych danych, a samo stwierdzenie, iż pracownik nie wydaje decyzji administracyjnych, nie może zastąpić rzetelnego uzasadnienia decyzji.
Szczecin: Sąd punktuje błędy logiczne
Sprawa toczyła się więc niejako dwutorowowo. Pierwszy zapadł wyrok WSA w Szczecinie (sygn. akt I SA/Sz 707/24), który uchylając decyzję RDLP w styczniu 2025 roku, nie zostawił na argumentacji leśników suchej nitki. Sąd uznał uzasadnienie organu za wewnętrznie sprzeczne, ponieważ leśnicy najpierw twierdzili, że informacja o pensji nie jest informacją publiczną, a jednocześnie odmawiali jej wydania ze względu na prywatność, co prawnie jest możliwe tylko w przypadku informacji publicznej.
Co więcej, sąd za „kuriozalne” uznał oczekiwanie, wyrażone w odpowiedzi na naszą skargę, by to organizacja społeczna udowadniała zakres obowiązków pracownika. To organ musi poprzeć odmowę dowodami, których w aktach sprawy zabrakło.
Warszawa: Grzywna za lekceważenie sądu
Trudniejszy przebieg miała sprawa w Warszawie z Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych. Dyrektor tej jednostki trzykrotnie zignorował wezwania sądu do nadesłania dokumentów potwierdzających doręczenie decyzji (UPD). Skutkowało to rzadkim w takich sprawach krokiem: 8 sierpnia 2025 r. WSA w Warszawie wymierzył Dyrektorowi CILP grzywnę w wysokości… 300 zł za rażące utrudnianie kontroli sądowej. Ostatecznie, 20 lutego 2026 r. sąd uznał decyzję odmowną za nieprawidłową i ją uchylił. Wyrok jest nieprawomocny, mamy nadzieję, że skłoni on CILP do zakończenia sprawy na tym etapie i udostępnienia żądanej przez nas informacji.
Ile zarobił Dariusz Matecki?
Dzięki wygranej w Szczecinie, w lutym 2025 roku RDLP przesłała szczegółowe zestawienie, które na ten moment daje nam częściowe wyobrażenie o zarobkach posła w Lasach Państwowych.
Wynika z niego, że tylko od stycznia do października 2023 roku łączne wynagrodzenie brutto wynosiło: 136 983,22 zł. Polityk otrzymał:
- Kwotę „na rękę” w wysokości: 94 684,56 zł.
- Nagrody motywacyjne: łącznie 23 900 zł brutto.
- Ekwiwalent za urlop: 6 083,16 zł brutto


Komentarze