Poprzedni

25 lat prawa do informacji. Jawność jako narzędzie kontroli władzy

25 lat temu w Indeksie Percepcji Korupcji Transparency International, najpopularniejszym mierniku stanu odporności państw na występowanie zjawisk korupcyjnych – Polska otrzymała 4,1 punktu w skali od 0 do 10. W ostatnim Indeksie ogłoszonym pod koniec lutego 2026 roku (czyli praktycznie za rok 2025) – 53 punkty w zmienionej skali od 0 do 100 punktów. Postęp jest widoczny, choć na pewno niezadowalający; zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że wśród 27 członków Unii Europejskiej zajmujemy dopiero 19 miejsce.

Od lat organizacje pozarządowe głosiły, że walka z korupcją to nie tylko wysokie i nieuchronne kary, ale może przede wszystkim prewencja. Umożliwienie obywatelom, a następnie korzystanie przez nich z prawa do uzyskania informacji o sposobie działania władz i instytucji korzystających z zasobów publicznych jest jedną z najlepszych metod prewencyjnych.

Brak przejrzystości, zwłaszcza brak dostępu do informacji publicznej, sprzyja występowaniu korupcji i innym nadużyciom władzy.

Ostatnie 25 lat pokazało, że obywatele i ich organizacje, a czasem dziennikarze czy nawet politycy, chcąc dowiedzieć się, jakie decyzje podejmują władze różnego szczebla oraz instytucje korzystające z pieniędzy publicznych, chętnie sięgają po uprawnienia jakie daje im ustawa o dostępie do informacji publicznej. Niestety czasem prawa te trzeba sobie wyszarpywać. Kilka przykładów.

Tarcza, która miała pozostać tajemnicą

Pod koniec października 2009 roku w mediach pojawiła się informacja, że 8 maja 2008 roku premier Donald Tusk wydał szefom ABW, CBA i SKW na niejawnym posiedzeniu Kolegium ds. Służb Specjalnych polecenie utworzenia “Tarczy antykorupcyjnej”. Działająca wówczas Antykorupcyjna Koalicja Organizacji Pozarządowych zaapelowała o ujawnienie dokumentów powołujących Tarczę. Premier odmówił, zasłaniając się zapisami ustawy o ochronie informacji niejawnych.

W tej sytuacji członek Koalicji, Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich, które później zmieniło nazwę na Watchdog Polska, przeprowadziło działania sądowe. Po przejściu całej drogi w WSA włącznie ze skargą kasacyjną rządu do Naczelnego Sądu Administracyjnego, we wrześniu 2011 roku ujawniono część stenogramu z niejawnego posiedzenia Kolegium. Zawierał on zapis swobodnej dyskusji o podziale zadań pomiędzy poszczególnymi służbami dotyczących monitorowania przebiegu kilkudziesięciu procesów prywatyzacyjnych. Obserwacją miały być objęte przede wszystkim działania urzędników, doradców prywatyzacyjnych i lobbystów. Funkcję koordynatora Tarczy miało objąć CBA.

Bytom: cztery lata o nagrody urzędników

Swoich tajemnic, które czasem okazują się trywialnymi faktami i powinny być znane obywatelom od początku, strzeże nie tylko władza centralna.

Mieszkańcy chcą wiedzieć np. jakie nagrody i za co przyznają władze gmin urzędnikom. Są one wypłacane z podatków płaconych przez tychże mieszkańców. W Bytomiu „walka” o wiedzę o nagrodach przyznanych w 2015 roku trwała cztery lata. Spór dotyczył głównie tego, czyje nagrody podlegają ujawnieniu oraz czym wyróżnili się nagrodzeni pracownicy.

W tej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał dwa wyroki, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze trzy decyzje. W końcu nastąpił przełom. Po wyborach 2019 roku zmieniły się władze miasta. Nowy prezydent spotkał się z przedstawicielami stowarzyszenia, które wnosiło wcześniej o jawność nagród i obiecał większą przejrzystość jego urzędu. Trzy miesiące później przekazano informacje o 6 osobach nagrodzonych w 2018 i 38 w 2019 roku. Podano wysokość nagrody oraz dołączono konkretne uzasadnienie, za co.

Konsekwencja i cierpliwość opłaciły się. Warto byłoby sprawdzić, czy ta dobra praktyka jest kontynuowana.

7848 zł za godzinę. I co dalej?

I wreszcie sprawa bardzo aktualna. Afera w warszawskim Szpitalu Południowym. Ma ona wiele wątków, ale media i rząd skupili się przede wszystkim na przypadkach szokujących wysokości zarobków niektórych lekarzy. W tej sytuacji Watchdog Polska wysłała do 1358 instytucji świadczących usługi medyczne opłacane z NFZ wniosek o przekazanie listy lekarzy wraz z wysokością wynagrodzenia wypłaconego im w 2015 roku. Jak napisano w opisie działania „dzięki pozyskaniu danych o rzeczywistych wynagrodzeniach lekarzy możliwe będzie oparcie debaty publicznej na faktach, a nie pojedynczych przykładach czy przekazach politycznych”. Zainteresowanie mediów wzbudziła odpowiedź jednego z warszawskich szpitali prywatnych, z której wynikało, że najlepiej opłacany ortopeda zarabiał 7848 zł za godzinę pracy.

Bardzo ważne jest, aby obywatele wiedzieli, ile z pieniędzy publicznych płaci się pracownikom, w tym wysoko wykwalifikowanym lekarzom, ale to tylko objaw problemu, jaki mamy, a nie jego przyczyna. Należałoby teraz w oparciu o uzyskane rzeczywiste dane rozpocząć poważną dyskusję np. o zasadach wyceny procedur medycznych czy właściwości zatrudniania w publicznych placówkach medyków na kontraktach, a nie etatach. Na razie takiej dyskusji brak.

Bruksela ocenia

Powstaje pytanie, jak jest z jawnością w Polsce? Komisja Europejska w sprawozdaniu z 2026 roku o stanie praworządności w krajach unijnych dosyć dobrze oceniła sytuację w Polsce w zakresie dostępu do informacji publicznych. Stwierdza w nim, że: „procedura przewidziana w ustawie o dostępie do informacji publicznej jest ogólnie postrzegana jako dostępna i wymagająca minimalnych formalności.” I choć zauważa, że „niektóre zainteresowane strony zgłaszają … przypadki nieuzasadnionej odmowy lub opóźnienia w rozpatrywaniu wniosków o dostęp do informacji”, to docenia postęp w tej dziedzinie wynikający z „utworzenia Centralnego Rejestru Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych oraz częściowego wdrożenia unijnych przepisów dotyczących przejrzystości wynagrodzeń”.

Próby ograniczenia jawności

Moim zdaniem o wadze i znaczeniu uprawnień, jakie daje obywatelom ustawa o dostępie do informacji publicznej, świadczy także fakt, że różnego typu władze od lat starały się i nadal starają ograniczyć jej zakres obowiązywania.

W 2021 roku pierwsza prezes Sądu Najwyższego zawnioskowała do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie za niekonstytucyjne takich podstawowych definicji występujących w ustawie o dostępie do informacji publicznej – jak „władza publiczna” czy „osoby pełniące funkcje publiczne”.

Samorządowczyni ukarana przez sądy za nieudostępnienie informacji i niewydanie decyzji o odmowie jej udostępnienia złożyła do TK skargę na treść art. 23 udip, który mówi o odpowiedzialności karnej za taki czyn.

Przed rokiem Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych przedstawiło MSWiA stanowisko w sprawie potrzeby wprowadzenia do ustawy o dostępie do informacji publicznej instytucji „nadużycia prawa do informacji publicznej”. Zdaniem Porozumienia nadużycie pojawia się wtedy, gdy:

1) żądanie informacji ma charakter uporczywy, powtarzający się lub nadmierny, a jego realizacja prowadziłaby do nieproporcjonalnego obciążenia organu,
2) wniosek składany jest z zamiarem pozyskania informacji w celach komercyjnych lub związanych ze sprawą indywidualną wnioskodawcy,
3) wniosek dotyczy informacji, których ujawnienie mogłoby zagrażać skuteczności działań związanych z ochroną ludności i obroną cywilną oraz zarządzaniem kryzysowym niezależnie od ochrony informacji przewidzianej w innych przepisach, – a jednocześnie wnioskodawca nie wykazał, że uzyskanie informacji publicznej jest szczególnie istotne dla interesu publicznego.

Kontrola, której nikt nie lubi

Żadna władza nie lubi kontroli, bo ta ją ogranicza. Abyśmy żyli w państwie demokratycznym, mającym narzędzia do ograniczania korupcji, aktywna kontrola obywatelska jest niezbędna.

 

*Grażyna Kopińska – Z wykształcenia – filolog, bohemistka. Dziesięć lat pracowała w Instytucie Słowianoznawstwa PAN. Od 1992 roku zawodowo związana z organizacjami pozarządowymi: pracowała w Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, następnie była konsultantem Fundacji Forda na kraje Europy Środkowej. Od 2000 do grudnia 2012 roku w Fundacji im. Stefana Batorego prowadziła Program Przeciw Korupcji, a od  2013 roku pracowała jako ekspert w Programie Odpowiedzialne Państwo, oraz w Forum Idei, gdzie koordynowała prace Obywatelskiego Forum Legislacji.

Podoba Ci się ten artykuł? Wesprzyj nasze działania darowizną.

Komentarze

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *