Jawność doktoratu a archiwa. Wyrok WSA w sprawie recenzji doktoratu Karola Nawrockiego

Przed drugą turą wyborów prezydenckich zapytaliśmy Uniwersytet Gdański o recenzje pracy doktorskiej Karola Nawrockiego. Wcześniej z takim wnioskiem wystąpił dr Piotr Cybula i recenzje zostały mu udostępnione w trybie ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach. Chcieliśmy sprawdzić, czy uda nam się pozyskać te dokumenty, korzystając z mniej formalnej ścieżki, jaką przewiduje prawo do informacji.

Chyba się nie uda

Z odpowiedzi Wydziału Historycznego Uniwersytetu Gdańskiego jasno wynikało, że w grę wchodzą jedynie przepisy o zasobach archiwalnych, a co za tym idzie – musimy wykazać cele uzasadniające dostęp do żądanych materiałów archiwalnych.

Nie daliśmy za wygraną i ten sam wniosek o informację skierowaliśmy do rektora UG. Odpowiedź była identyczna. W tej sytuacji złożyliśmy do WSA skargę na bezczynność, w której argumentowaliśmy, że recenzja pracy doktorskiej stanowi informację publiczną, ponieważ dotyczy działalności publicznej uczelni oraz procedury nadania stopnia naukowego, a jej udostępnienie podlega reżimowi ustawy o dostępie do informacji publicznej.

W naszej ocenie rektor Uniwersytetu Gdańskiego bezpodstawnie odmówił zastosowania przepisów ustawy o dostępie do informacji, powołując się ogólnikowo na przepisy o narodowym zasobie archiwalnym, mimo że nie wykazał, aby miały one w tej sprawie pierwszeństwo lub wyłączały dostęp do informacji.


Przekaż 1,5% podatku Watchdogowi!

Wystarczy, że wpiszesz nasz numer KRS 0000181348 w rozliczeniu podatkowym za rok 2025.


Może jednak się uda?

Sąd przychylił się do naszej skargi (III SAB/Gd 446/25), potwierdzając, że recenzja doktoratu stanowi informację publiczną. Sąd mocno oparł się na przepisach dotyczących obowiązkowej publikacji recenzji (historycznie – ustawa „o stopniach”, a obecnie p.s.w.n., art. 188 – obowiązek udostępniania w BIP recenzji i rozpraw oraz system POL-on). Skoro ustawodawca tak wyraźnie nakazuje jawność, trudno przyjąć, że sama kwalifikacja archiwalna „wyłącza” stosowanie u.d.i.p.

Ustawa archiwalna jako lex specialis może wyłączyć u.d.i.p. jedynie w takim zakresie, w jakim rzeczywiście ustanawia odmienny tryb – i to przede wszystkim w odniesieniu do archiwów państwowych lub wyodrębnionych. Natomiast archiwum zakładowe uczelni (nawet obejmujące zasób historyczny) nie może stać się „furtką” do uzależniania dostępu do informacji publicznej od uznaniowej zgody i obowiązku podawania celu.

Udało się!

Po wyroku WSA Rektor Uniwersytetu Gdańskiego zdecydował o udostępnieniu nam obu recenzji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. I tylko szkoda, że musieliśmy angażować w tę sprawę sąd i czekać na dokumenty ponad pół roku, mimo że ustawa przewiduje termin 14 dni kalendarzowych.

Podoba Ci się ten artykuł? Wesprzyj nasze działania darowizną.

Komentarze

  1. Obserwator

    Obie recenzje są pozytywne dla twórcy pseud. Batyr. Profesorowie wynaleźli pojedyncze błędy, ale ta rozprawa to kilkaset stron.
    Warto by zestawić recenzje z doktoratów wszystkich osób, którzy dostają publiczną pensją,
    W ogóle – jeśli praca naukowa jest pisana na studiach publicznych i wynagrodzenie za recenzje pochodzi ze środków publicznych – to każda taka praca wraz z recenzją powinna być opublikowana w internecie, żeby wszyscy chętni mogli poczytać.

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *