Zbigniew Ziobro na straży Twoich praw?

Siedziba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
Siedziba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, pixabay

[Aktualizacja]

Trybunał Konstytucyjny zdecydował, że wymogi Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dotyczące prawa obywateli do niezależnego sądu, nie mogą być zastosowane do Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie szeroko omawiali, że nie jest to zwykły sąd i w związku z tym nie „podpada” pod jurysdykcję ETPC. Bójcie się obywatele, jeśli decyzje tego niezwykłego sądu wpływają na nasze prawa – np. do życia czy do informacji. Sędzia sprawozdawca pozwolił sobie też na dość „zabawną” uwagę względem Rzecznika Praw Obywatelskich. Ubolewał, że transmitowanie rozprawy utraciło swoją edukacyjną funkcję, gdyż przedstawiciele RPO „zepsuli” wystąpienia.

***

24 listopada 2021 r. Trybunał Konstytucyjny orzeknie czy prawo do informacji, wolność słowa, prawo do zdrowia, prawo do edukacji, wolność zgromadzeń i wiele, wiele innych naszych praw, będą chronione, jeśli większość rządząca postanowi nam je odebrać.

Rozprawa będzie transmitowana na naszym Facebooku.

Trybunał Konstytucyjny ma orzec w kolejnej sprawie odcinającej polskich obywateli i obywatelki od międzynarodowej ochrony naszych praw. Tę ochronę winien gwarantować system ustalony w ratyfikowanej przez Polskę w 1993 roku Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (zwanej także Europejską Konwencją Praw Człowieka). Ale w 2021 roku nic w Polsce nie jest nienaruszalne. Również nasza ochrona.

Do tej pory było tak, że każdemu i każdej z nas przysługiwała ochrona przed własnym państwem, jeśli ono naruszało nasze prawa i wolności. Mogło tak się zdarzyć z powodu niewłaściwego interpretowania prawa przez polskie sądy, albo dlatego, że sądy nie miały podstaw do innej interpretacji – z powodu złego prawa. Przez dziesiątki lat nasze prawa były chronione przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Była to ostatnia deska ratunku. Tak cały system został pomyślany – jako niewzruszalny standard naszej ochrony. Chroni nas prawo i ta ochrona nie jest zależna od zmieniającej się polityki. Tak równoważony jest dyktat większości w demokracji. Większość ma prawo zmieniać porządki w państwie do momentu, w którym nie próbuje nam odebrać praw wynikających z naszej godności. Prawa człowieka, chronione przez system międzynarodowy, to właśnie opisane sytuacje, które mogłyby naszą godność naruszać.

Po latach okazało się jednak, że być może zostaniemy pozbawieni ochrony. Prokurator Generalny, Zbigniew Ziobro, zawnioskował do Trybunału Konstytucyjnego by orzekł, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie powinien zapewniać nam ochrony przed wyrokami Trybunału Konstytucyjnego. 

Przepisy, które podważa Prokurator Generalny to art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności:

Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym albo o zasadności każdego oskarżenia w wytoczonej przeciwko niemu sprawie karnej.

Zbigniew Ziobro zarzuca temu przepisowi, że nie powinien dotyczyć Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o sytuację, gdy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego dotyczą tzw. hierarchicznej kontroli zgodności z przepisów ustaw z Konstytucją. Wyroki Trybunału miałyby w takim wypadku nie dotyczyć bowiem spraw związanych z naszymi prawami i obowiązkami. A sam Trybunał nie musiałby być w związku z tym niezależnym sądem.

Tak więc Trybunał ma orzec nie tylko w swojej sprawie, dotyczącej tego czy podlega jakiejkolwiek kontroli, ale też w naszej sprawie. Czy my, obywatelki i obywatele i każdy, na kogo wpływ ma Polska, podlega ochronie przed działaniami zależnego od władzy wykonawczej Trybunału.

Orzekać będą: Julia Przyłębska – przewodnicząca, Wojciech Sych – sprawozdawca, Zbigniew Jędrzejewski, Bartłomiej Sochański, Michał Warciński.

Informacje o sprawie.

 

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

  1. podróżnik

    Taka jak ta Ziobrowa jest i +-koncepcja tzw. azjatyckich praw człowieka.
    W/g niej Azjata to całkiem inny człowiek (np.boli go inaczej albo w ogóle nie boli ) dlatego więc niektóre prawa człowieka może posiadać.
    W tejże azjatyckiej koncepcji praw człowieka, nie ma bezwzględnego zakazu tortur który jest europejskiej konwencji jak i w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.