7 stycznia 2016 r. skierowaliśmy do partii Prawo i Sprawiedliwość wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Wnieśliśmy o udostępnienie informacji w zakresie:
- kosztów łącznych, jakie zostały poniesione przez partię na spotkanie, o jakim mowa w tej informacji: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wegierskie-media-jaroslaw-kaczynski-spotka-sie-z-viktorem-orbanem/7ph3w8
- skanów wszystkich faktur, rachunków i umów związanych z tym wydarzeniem
- informacji, kto wystąpił z zaproszeniem na to spotkanie wraz z udostępnieniem skanów dokumentów, maili związanych z organizacją tego spotkania,
- notatek, protokołów, stenogramów, innych dokumentów zawierających informacje o przebiegu tego spotkania,
- wymienienie, czego dotyczyło spotkanie, jeżeli nie zostały sporządzone wyżej wskazane dokumenty.
Koszty, faktury, rachunki i umowy – otrzymaliśmy
27 stycznia 2016 r. (6 dni po upływie maksymalnego,14-dniowego terminu do udostępnienia informacji publicznej zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej) partia przesłała odpowiedź na wniosek.
Poinformowano, co do pierwszego punktu wniosku, że łączne koszty organizacji spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Victorem Orbanem wyniosły 13 385 zł.
Usługa cateringowa kosztowała 3785 zł brutto (skan faktury, który otrzymaliśmy od partii). Wynajęcie obiektu „Zielona Owieczka” na spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Victorem Orbanem kosztowało z kolei 9600 zł brutto (skan faktury).
Nie udostępniono natomiast informacji co do punktów 3-5 złożonego przez stowarzyszenie wniosku. Dotyczyły one przygotowań do spotkania i jego przebiegu oraz treści. Stwierdzono, że:
Żądane w tym zakresie informacje nie stanowią informacji publicznych,
a ponadto, że
Informacja publiczna to informacja o faktach mających istotne znaczenie dla interesu publicznego. Informacją publiczną nie są dowody wewnętrznej korespondencji w bieżącej działalności partii politycznej, notatki, protokoły czy informacje o przebiegu wewnętrznych, zamkniętych spotkań.
Skarga do WSA w Warszawie
W związku z nieudzieleniem odpowiedzi co do punktów 3-5, złożyliśmy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność PiS. W skardze przypomnieliśmy, że działalność partii politycznych, zgodnie z art. 11 ust. 2 Konstytucji RP w związku z art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP podlega zasadzie jawności. Ma to związek z funkcją partii politycznych w ustroju demokratycznym, których cel i działalność są ściśle związane ze sprawami publicznym, a ponadto z opłacaniem działalności partii politycznych m in. ze środków publicznych.
Ponadto przypomnieliśmy, że informacją publiczną nie jest informacją, która „ma istotne znacznie dla interesu publicznego” – jak twierdziła partia – ale jest nią każda informacja, która dotyczy spraw publicznych. Partie polityczne podlegają jawności.
Wcześniejsze przypadki
Dla niniejszej sprawy istotne znaczenie ma wyrok NSA z dnia 18 grudnia 2014 r. (I OSK 611/14; http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/1D9FC3C535), który zapadł w sprawie ze skargi Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska na bezczynność partii Platforma Obywatelska RP. Zapytaliśmy PO (tak jak inne partie polityczne, mające swoich przedstawicieli w parlamencie zob. Jawne finanse partii politycznych w rozumieniu partii politycznych) o umowy podpisane w celu przeprowadzenia na zlecenie partii badań opinii społecznej oraz o wyniki tych badań.
PO uznała, że wniosek nie dotyczył informacji publicznej. Sąd pierwszej instancji przyznał rację Stowarzyszeniu, że takie twierdzenie jest nieprawidłowe, w związku z czym partia pozostawała w bezczynności w zakresie realizacji wniosku. Z wyrokiem WSA w Warszawie nie zgodziła się partia. NSA oddalił skargę kasacyjną, wniesioną przez PO, i wskazał, że:
W przypadku podmiotów, o których mowa w art. 4 ust. 2 u.d.i.p., w tym partii politycznych, ustawodawca nie przewidział wprost żadnego ograniczenia. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wobec takiego brzmienia regulacji należy więc przyjąć, że obowiązki wynikające z ustawy aktualizują się w odniesieniu do każdej posiadanej przez partię informacji o znaczeniu publicznym. (…)
umowy zawarte przez partię polityczną, w tym umowy dotyczące badań opinii publicznej zawierają informację publiczną, obrazują bowiem sposób, w jaki partia wydatkuje środki finansowe. Jeśli chodzi o wyniki badań opinii społecznej przeprowadzonych na zlecenie partii politycznej, trafnie WSA wskazał, że są one dowodem wykonania umów i w tym znaczeniu zawierają informacje o wydatkowaniu środków finansowych. Jeśli zakres analiz jest niewspółmierny do kwot określonych w umowach, z pewnością ma to bowiem znaczenie z punktu widzenia wydatkowania.
Fakt, że majątek partii politycznej może pochodzić z różnych (…) źródeł – zarówno publicznych, jak i prywatnych nie oznacza, że sposób dysponowania tym majątkiem nie stanowi sprawy publicznej. Pamiętać bowiem trzeba, że (…) majątek partii politycznej może być przeznaczony tylko na cele statutowe lub charytatywne. Podstawowym celem każdej partii politycznej jest natomiast udział w życiu publicznym poprzez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa lub sprawowanie władzy publicznej (zob.: art.11 ust. 1 Konstytucji RP i art. 1 ust. 1 u.p.p.). Niezależnie zatem od źródła pochodzenia środków finansowych przeznaczonych na cele partii (publicznych, czy prywatnych), sposób ich wydatkowania stanowi sprawę publiczną.


Gratuluję .
Szmaciarze jacyś. Nie ma czego gratulować. należy ubolewać.
Rowniez gratuluje!
Witam, czy będziecie Państwo tak mili i wyślecie podobne w treści zapytanie do partii Ryszarda Petru w sprawie jego wyjazdów do Brukseli (ogólnie instytucji UE), czyli ile kosztowały przeloty i wizyty pana Petru i towarzyszących mu osób do Brukseli, jaki był ich cel, treść rozmów, kto był stroną inicjującą dane spotkanie etc. Chyba, że już Państwo zadali takie pytania, wtedy prosiłbym o link do odpowiedzi udzielonych przez partię Nowoczesna.Pl. Serdecznie pozdrawiam.
brawo – też jestem zainteresowany tym tematem
Brawo Anna. Jesli jestes zainteresowanY, a nie zainteresowanA, proponuje najpierw znalezc imie meskie. Kurczaczku.
Oj czepiasz się, troll na inne konto się przelogował i już afera z niczego… Żeby wyrobić 12zł/h to trzeba naginać na 3 nicki!
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Pan sam zapytał. Prawo do informacji przysługuje każdemu. Sprawdzamy wszystkich, co może Pan przeczytać tutaj http://bip.siecobywatelska.pl/index.php?id=438&id2=433. Musimy zebrać całość, żeby opisać, ponieważ to nie są pojedyncze sprawy, a monitoring kilku partii. Ale siłą rzeczy nie zastąpimy trzydziestu milionów wyborców ani całego świata. Aby państwo dobrze działało, a elity polityczne naprawdę zrozumiały, że odpowiadają przed Narodem (art. 4 Konstytucji RP), potrzebne jest zaangażowanie każdego. Dlatego my przyjęliśmy inną strategię. Robimy badania porównawcze wszystkich partii, a konkretne działania badamy w przypadku rządzących. Jednak prowadzimy też portal informacjapubliczna.org otwarty na społeczność zainteresowaną prowadzeniem własnych tematów. Pomagamy też w razie problemów z uzyskaniem informacji http://porady.siecobywatelska.pl/. Opłacamy często koszty sądowe osób, które podjęły konkretny temat, jeśli sprawa ma szansę doprowadzić do ciekawego orzeczenia. Tak więc wspólnie damy radę 🙂 proszę tylko zacząć działać!
Pani Katarzyno dziękuję za odpowiedź i podane informacje. Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że jako obywatel sam mogę do poszczególnych podmiotów z takimi zapytaniami występować, mój poprzedni wpis był jednak prośbą, aby to Państwo, jako znana w Polsce instytucja, mając na swoim koncie przynajmniej kilka “głośnych spraw” (a więc wzbudzająca w pewnych potencjalnych adresatach odpowiedni respekt) wystąpili z podobnym wnioskiem do partii Nowoczesna, z jakim wystąpili Państwo do Prawa i Sprawiedliwości. W zasadzie wystarczyłoby zmienić link do wydarzenia i wniosek gotowy, jednak jeśli stoi to w jakiejś sprzeczności z przyjętą przez Państwa polityką (nie żebym ją krytykował) – trudno. Nie rozumiem tylko jednej sformułowania “Robimy badania porównawcze wszystkich partii, a konkretne działania badamy w przypadku rządzących.” Z informacji ze strony BIP wynika, że wysyłali Państwo zapytania do partii Nowoczesna.PL, co zatem stoi na przeszkodzie wysłać omawiane przeze mnie zapytanie i przeprowadzić na tym przykładzie badanie porównawcze wydawania przez partie polityczne pieniędzy publicznych na swoją bieżącą działalność?
Proszę o odpowiedź, jeśli będzie negatywna, oczywiście sam z takim wnioskiem wystąpię – poczułem się mocno zainteresowany uzyskaniem odpowiedzi na swoje pytania. Pozdrawiam serdecznie i wyrazy szacunku za wykonywaną pracę!
Może zdanie zbyt hermetyczne. Chodzi o to, że są tematy, które badamy u wszystkich. Ale siłą rzeczy zawsze najwięcej do dowiedzenia się jest o partii rządzącej. Rządy się zmieniają, ale my działamy konsekwentnie. W końcu to rządzących rozliczamy. Znamy swoje zasoby i możliwości i podejmujemy się zadań na naszą miarę. Potrzebujemy ludzi do działania, więc naprawdę chętnie opublikujemy Pana ustalenia. Ale nie możemy się zobowiązywać teraz do podjęcia wszystkich tematów, które Państwo proponujecie. Byłoby to nieodpowiedzialne.
zapewne Pan D.Urbańczyk zostanie zbyty jako osoba prywatna, sieć obywatelska jako instytucja ma tutaj większe pole do popisu, ma również już doświadczenie, mogła by także wykazać się bezstronnością oraz wrażliwością na obywatelskie potrzeby, ucięła by wszelkie spekulacje na temat stronniczości
rozumiem że sieć obywatelska chce zachęcać do działania obywateli, to bardzo chwalebne, oraz potrzebne w Polskiej rzeczywistości, jednak obywatel nie znający się kompletnie na zagadnieniach prawnych w zderzeniu z polską biurokracją oraz przeładowaniem artykułów prawnych polegnie bardzo szybko
z poważaniem obywatel trzymający kciuki za rozwój obywatelskości, oraz dobrą edukację z instytucji jak Państwa, wiadomo iż przykład idzie z góry
Żadne filozofia. Wystarczy zwykły mail. Co potrzebne i jak dostarczyć. Pomagamy dopiero, gdy są problemy. Stoimy na straży prawa do informacji. Wnioskować może każdy. Jest niedopuszczalne aby Sieć dostała informację, a obywatel nie. Tym bardziej proszę spróbować. Jeśli Pan nie dostanie, pomożemy (tylko musi nam Pan/Pani dostarczyć dokumenty – wniosek i odpowiedź). A nawet wtedy sprawdzimy czy my dostaniemy.
Popieram
Ja dodatkowo ciekaw jestem statystyk ostatnich ośmiu lat. Ile takich zapytań było wystosowanych do partii politycznych (i których), jakie były ich wyniki i adresaci ? Poproszę o link.
Nie zagwarantuje, że to pełne zestawienie, ale zasygnalizuje tematyczny fragment rzeczywistości :
“Przypomnijmy, że w 2013 r. Sieć Obywatelska Watchdog Polska zwróciła się do partii, których przedstawiciele byli parlamentarzystami, z wnioskiem o udostępnienie faktur opłaconych w styczniu i lutym 2013 r. Wobec wszystkich partii złożyliśmy skargi do sądów administracyjnych. We wszystkich sprawach wygraliśmy.
wobec Platformy Obywatelskiej RP: wyrok WSA w Warszawie z 26 listopada 2013 r., sygn. II SAB/Wa 417/13
wobec Prawa i Sprawiedliwości: wyrok WSA w Warszawie z 15 listopada 2013 r., sygn. II SAB/Wa 408/13
wobec Polskiego Stronnictwa Ludowego: wyrok WSA w Warszawie z 2 kwietnia 2014 r., sygn. II SAB/Wa 757/13
wobec Sojuszu Lewicy Demokratycznej: wyrok WSA w Warszawie z 28 stycznia 2014 r., sygn. II SAB/Wa 420/13
wobec Twojego Ruchu: wyrok WSA w Warszawie z 11 lutego 2015 r., sygn. II SAB/Wa 901/14
Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość nie zgodziły się z wyrokami pierwszej instancji. Złożyły skargi kasacyjne, które zostały oddalone.
wobec Platformy Obywatelskiej RP: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 grudnia 2014 r., sygn. I OSK 687/14
wobec Prawa i Sprawiedliwości: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 października 2014 r., sygn. I OSK 564/14
” ( http://informacjapubliczna.org.pl/11,1025,czego_ucza_sie_partie_po_przegranych_sprawach_sadowych.html )
Witam ja także jestem zainteresowana i proszę o przesłanie odpowiedzi udzielonych przez partię Nowoczesna. Pozdrawiam
Nie zapytają bo nie dostali zlecenia od Fundacja Batorego która ich finansuje.
To zagraniczni agenci wpływu strojący się w szaty organizacji pozarządowej.
To jest zwyczajne kłamstwo. Nie wstyd kłamać publicznie? A nie … Przecież anonimowo to można? Proszę wybaczyć sarkazm, ale chyba Pan/Pani też by go miał/-a, gdyby ktoś Panu/Pani po iluś latach aktywności w dobrej wierze i pro polskiej zarzucał np. bycie opcją krypto-radziecką finansowaną przez FSB?
Tymczasem jako członek Stowarzyszenia mogę powiedzieć, że puściłem taki wniosek do Nowoczesnej.pl i czekam na odpowiedź.
Jak będę miał problem z nią przyjdę do mojego prawdziwego stowarzyszenia, bo złożonego z ludzi z krwi i kości, a jednocześnie polskiego stowarzyszenia, bo działającego z myślą o interesie wspólnoty tego kraju a nie innego i złożonego z polskich obywateli.
I wiem, że uzyskam wsparcie, bo ważna jest wartość, jawność i prawo cżłowieka do informacji a nie to, czy zapytam wójta małej gminy, ministra, partię PiS, Nowoczesną czy jeszcze inną. I tym się różnią ludzie wartości od tych, którzy swoich tak na poważnie jeszcze nie znaleźli lub dla których prawda i człowieczeństwo to czcza gadanina.
Pozostaję pod wrażeniem
Koszt tego spotkania to nie same faktury konsumpcji. Dajecie się wodzić za nos.
pytanie : jak to możliwe ze VAT od fry najmu jest * a nie 23 % ?
Bo to usługa
Merytoryczność i rzetelność.
Gratuluję i dziękuję.
Nareszcie. Bardzo dziękuję za próbę wprowadzania normalności do polskich zwyczajów politycznych.
Gratuluję.
Dobrze, że jest ktoś w tym kraju kto zna się naprawdę na prawie. Czasami mi ręce opadają.
Ale tu się podniosły!
🙂
Ten kraj .następna po kopaczowej
A i jeszcze dobrze byłoby, abyście Państwo wystąpili do PO i NBP o koszty, faktury i treść rozmów polityków PO oraz np. Prezesa NBB, ministra Sikorskiego, Nowaka, w restauracji Sowa i Przyjaciele
Aaaa… może zrobi Anna i wspomoże w ten sposób Watchdoga w ochronie prawa człowieka do informacji w RP?
Poradnictwo SOWP przecież, do dyspozycji każdego w tych sprawach, stoi.
Powtórzę się. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Pani sama zapytała. Pytanie o treść rozmów, gdyby zobaczyć fakturę opłaconą z pieniędzy publicznych i wiedzieć, że takie spotkanie miało miejsce – byłoby zasadne. Czym innym jest oczywiście łamać prawo i podsłuchiwać. Tego Pani nie polecamy. Tu akurat rozważania są teoretyczne. Fakty są znane, więc nie ma po co pytać. Tym niemniej, prawo do informacji przysługuje każdemu. Jednak można pytać o inne sprawy, które są dla Pani ważne w życiu publicznym. Prowadzimy portal informacjapubliczna.org, otwarty na społeczność zainteresowaną prowadzeniem własnych tematów. Tzn. gdy napisze Pani tekst o tym, czego się Pani dowiedziała i podzieli z innymi osobami tym, co uważa Pani w tej sprawie za ważne, to chętnie tam opublikujemy. Pomagamy też w razie problemów z uzyskaniem informacji http://porady.siecobywatelska.pl/. Opłacamy często koszty sądowe spraw osób, które podjęły konkretny temat – jeśli sprawa ma szansę doprowadzić do ciekawego orzeczenia. Tak więc może liczyć Pani na pomoc.
Z tonu Pani wpisu wnioskuję, że gdyby się okazało, że coś w kwestii PO i NBP jest nie tak jak trzeba, to daje to automatycznie PiS przyzwolenie na robienie takich samych rzeczy lub jeszcze gorszych ? …
Czy też dobrze się jednak dzieje, że obywatele chcą wiedzieć czy aktualna władza nie dopuszcza się nadużyć ?
Oj naiwna. Każda władza dopuszcza się nadużyć. I jak ktoś mądry powiedział: Prawdziwym patriotą jest ten kto broni swojego kraju przed własnym rządem.
Ty również możesz to zrobić. Po prostu zapytaj i nie widziwiaj.
A nie interesuje was może co jadłem wczoraj na obiad i o czym rozmawiałem ze znajomymi
bo nie chciałbym się potem po sądach wycierać
A kim Pan jest? Bo od tego zależy nasze zainteresowanie 🙂 A serio. Nie komentujemy co było jedzone. Nie interesujemy się osobami prywatnymi. Pytamy co ważnego wydarzyło się podczas spotkania, które budziło ogromne zainteresowanie społeczne. Najpierw nie było jasne jaki jest status spotkania. Wyjaśniło się, że to spotkanie szefów partii politycznych. A partie to twory szczególne, podlegają ustawie o dostępie do informacji publicznej. Proszę zajrzeć do art. 4 ustawy http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011121198
Katarzyna Batko–Tołuć – Mnie bardziej interesuje co na Polskę donoszą konfidenci z PO i .N eurodupowanym z Brukseli.
Proszę pytać! Aktywność obywatelska zawsze w cenie.
Konfidenci z .N? Którzy?
A co z konfidentami z PIS? Ziobrro pierwszy łkał w rękaw KE…
Proszę o podobne zapytanie w sprawie wyjazdu konfidentów z PO i .N do Brukseli. Ile kosztowali i co donosili na Polskę. Aha! I kto ich finansuje?
A Pan Jan na kogo donosi że się tak o warsztat dopytuje
A czy doliczono koszty dojazdów , ochrony itd.?
To i nie zapomnijcie zapytać Orbana o jego koszty dojazdowe (paliwo, eksploatacja samochodu, płaca ochroniarzy i kierowcy, kanapki i kawa na drogę, pewnie i po drodze skorzystali z jakiejś publicznej płatnej toalety) i doliczcie do ogólnych kosztów!!!
Możemy to oczywiście zawsze zrobić, choć polecamy to oczywiście Pani. Nic tak nie uczy prawa do informacji jak własna aktywność. Ale Victor Orban nie tworzy prawa dotyczącego polskich obywateli. A Jarosław Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość mają ogromny wpływ na to jakiemu prawu będziemy podlegać. Dlatego interesuje nas o czym była rozmowa. To było bardzo ważne spotkanie, po którym w zasadzie powiedziano obywatelom – “nie Wasza sprawa”. Ale przecież ona jest jak najbardziej nasza. Na tym polega zainteresowanie obywateli państwem.
Pani się chyba z sufitu urwała.
Pytać to możecie o spotkania Kaczora z Dudim albo Szydło.
To było spotkanie z premierem innego państwa
wiec mogło dotyczyć polityki międzynarodowej i wspólnej strategi wobec państw trzecich. Takich rzeczy się nie ujawnia .
Po za tym, trzeba rozumieć kontekst spotkania
przed ważnymi decyzjami w UE wsparcie Węgier wyeliminowało groźbę sankcji-w takim kontekście czy wydano 13 czy 130 tys zł należy skorzystać z okazji do milczenie-inaczej staje się po stronie targowicy.
W połączeniu z waszymi powiązaniami z Sorosem i jego płatnymi kundelkami wniosek jest oczywisty.
Jeszcze nie teraz, wiadomo plaster salami i mądrość etapu.
Ale trzeba was wyeliminować z życia publicznego ,
albo przynajmniej skazać na życie na własny rachunek
oczywiście od zera – wiadomo równe szanse .
To jest faktycznie dobre pytanie i ma realne koszty.
A ja bym wolał dokładnie dowiedzieć się, z jaką grupą interesów jest związana “Sieć Obywatelska Watchdog”. Czy “SOW” może to w pełni ujawnić? Tylko to mogło by polskiemu społeczeństwu wyjaśnić, dlaczego nie w smak “SOW” jest “trzymanie kart przy sobie” w rozgrywkach polityki międzynarodowej jaką prowadzi partia PiS – partia rządząca i posiadająca pełne zaufanie społeczne? Jeszcze raz podkreślę: w “Zielonej Owieczce” miały miejsce POUFNE rozmowy, których przedstawiciele PiS nie mieli by SZANSY, gdyby nie demokratyczny mandat społecznego ZAUFANIA, który otrzymali w ostatnich wyborach. Wielka szkoda, że “SOW” tak ośmiesza ideę jawności pracy służb publicznych gryząc po kostkach NASZYCH przedstawicieli w sprawie, w której z samej zasady (polityka zagraniczna) pełna jawność jest (lub być może) DLA NAS – POLAKÓW SZKODLIWA? Kim WY JESTEŚCIE?
http://siecobywatelska.pl/co-robimy/; http://bip.siecobywatelska.pl/
Zwracam Pana uwagę, że na tą partię głosowało zaledwie 19% uprawnionych do głosowania dlatego twierdzenie, że ma ona pełne zaufanie społeczne jest daleko idącym nadużyciem.
Rząd Prawa i Sprawiedliwości cieszy się nie tylko wystarczającym zaufaniem społecznym – można z pełnym przekonaniem powiedzieć, że znaczna większość polskiego społeczeństwa oczekuje realnych zmian w Polsce – są to wyborcy PiS oraz Kukiz’15. Brak zdecydowanych kroków, przejmowanie jedynie znamion władzy (jak było pomiędzy 2005 – 2007 r.) – dopiero taka postawa rządu sprawiła by znaczny spadek zaufania – a jak widzimy jest odwrotnie – wręcz cudnie. Ręczę Pani, że gros polskich obywateli, którzy nie poszło na wybory obecnie gorąco kibicuje działaniom rządu. To dzięki tym działaniom jest szansa na uzdrowienie demokracji i pełniejszy udział polskiego społeczeństwa w wyborach (które – gdy wybory są przeprowadzone uczciwie – najlepszym sposobem wyrazu społecznego zaufania dla konkretnej formacji politycznej).
Cieszy się zaufaniem aktywnej większości
kto nie poszedł na wybory może mieć pretensje do siebie
i czekać na następne.
Nie większości. Zaledwie 37% głosujących wybrało PiS. Dodam tylko że PO wygrało wybory w 2011 roku 39% a w 2007 roku 41%.
Sposób przydzielania głosów sprawił, że PiS dostała większość w sejmie. Ale na pewno nie była to większość wyborców.
Ale slabizna i nedza, naprawde az mnie brzuch rozbolal rozdmuchiwanie niczego przez jakiegos zagorzalego antypisowca. Gdzie niegdzie widzialem porownania z PO i osmiorniczkami. Tylko tam kasa szla z Ministerstwa Spraw Zagranicznych na SPOTKANIE PRYWATNYCH ZIOMKOW, a tu na spotkanie z przywodca Wegier pieniadze poszly z subwencji parti (roznica taka ze kazda partia dostaje pule pieniedzy i robia z nia co chca, w przypadku PO kasa szla bezposrednio z budzetu , czyli z mojego portfela). Jakby PO byla u wladzy to na to spotkanie poszlaby kasa z budzetu. Bardzo szanuej taka uczciwosc. A naganiacze zlosci poprostu smierdza moczem
Rząd się musi liczyć z tym, że obywatele będą mu patrzyli na ręce. Tak więc należy robic przede wszystkim wobec rządzących…. inni przy okazji większych “wyskoków”.
Spotkanie Kaczyńskiego z Orbanem było spotkaniem szefów partii a nie szefów rządu. Pieniądze nie mogły iść bezpośrednio z budżetu. Proszę takich głupot nie wypisywać. Sieć Obywatelska prześwietla działalność wszystkich partii ale siłą rzeczy najbardziej skupia się na partiach rządzących (wcześniej PO/PSL, obecnie PiS). Za swoją działalność zasługują na pochwały. Pan jednak, jako fanatyk jednej opcji politycznej, sam zrzec się chce swoich praw i oddać w ręce polityków. To niewolnicza mentalność.
Ja też nie rozumiem jak to jest, że ludzie dadzą się pokroić za polityków zamiast ich sprawdzać. Dzięki!
pajace
Rozmowa Tuska z Putinem? O to nie pytacie? W powszechnej opinii Polaków miał tam akt zdrady Polski. Więc jak to jest? Rzeczy najwyższej wagi was nie interesują, tylko duperele? Wygląda, żeście z tej samej bandy co Tusk
były takie sprawy, kibicowaliśmy im: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/8F1C190021
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/662DA5A472
nie mówcie im ,bo poprzekręcają sedno i będą jatrzyć ! …im mniej wiedzą te S…. ,tym lepiej!
Rozumiem, że wydatki stanowią informację publiczną, ale tematy, szczegóły, notatki?! ze spotkania?
Tutaj można zapoznać się z analizą http://issuu.com/politologiaug/docs/mi__dzy_teori___a_praktyk___funkcjo/53
Ciekawe – dlaczego na fakturze za krótkotrwały najem obiektu “data sprzedaży” jest dopiero 11 stycznia??? (i nie mylę z datą wystawienia) – a więc kilka dni po tym, kiedy Państwo wystąpiliście o ujawnienie informacji. Zresztą, ta faktura za catering też ma datę sprzedaży o 2 dni później (6 stycznia vs 8 stycznia), czyli także po terminie, w którym skierowaliście wniosek o udostępnienie informacji publicznej (data wniosku: 7 stycznia 2016 r.).
Fakturę można wystawić później, nawet do 15 dnia kolejnego miesiąca
To nie była sprzedaż (dostawa, świadczenie usług) wykonywana w sposób ciągły w dłuższym okresie, a jednorazowa usługa, w bardzo konkretnym dniu, i nie idzie o to do kiedy można wystawić fakturę za to, tylko DLACZEGO TA KONKRETNA DATA SPRZEDAŻY (dokonania dostawy towarów lub wykonania usługi) JEST NA FAKTURZE (którą można wystawić później) INNĄ DATĄ, niż FAKTYCZNA DATA SPRZEDAŹY???
Bardzo zasadne pytanie i jeszcze bardziej ciekawa byłaby odpowiedź – datę sprzedaży faktycznie wpisuje się ręcznie 😉
To co innego aniżeli data wystawienia, którą najczęściej nadaje system 😉
A kolacją posła PSL Jana Burego za 16 tysięcy złotych się zainteresowaliście? A imprezkami polityków Platformy u Sowy? Bo jeśli nie, to jesteście niewiarygodni i działacie na zlecenie polityczne.
http://www.prawy.pl/z-kraju/46-aktualnoci9/2815-posel-psl-zjadl-kolacje-za-16-tysiecy-na-koszt-panstwa-zobacz-fakture
Skąd ten wniosek? Chyba “lekko” przesadzony. My zresztą znacznie bardziej interesujemy się tym, o czym była mowa na spotkaniach. A faktury, to po prostu to, co dostaliśmy i co potwierdza, że to spotkanie nie było prywatną pogawędką przyjaciół. Z informacją publiczną to już tak jest, że boli, ponieważ każdy wyciągnie własne wnioski. I cho