Winnych zastraszania Rzecznika Praw Obywatelskich trzeba ukarać

Co jakiś czas piszemy o tym, że zasady mają sens. A im dłużej działamy, tym bardziej się o tym przekonujemy. Zasady, w tym reguły demokratycznego państwa prawa, wyznaczają stałe granice, których każdy musi się trzymać. To taka umowa społeczna. Skomplikowana, ponieważ opierająca się na doświadczeniu ludzkości, niepoddająca się prostemu „oko za oko, ząb za ząb”, „kto ma władzę, ten ma rację” czy „silniejszy zawsze wygrywa”.

Doświadczenie ludzkości

Ludzkość przekonała się bowiem, że takie pojmowanie świata nie zapewnia sprawiedliwości i stwarza zagrożenie dla każdego, w każdej chwili. Z czasem zaś dopracowała się rozumienia kim jest człowiek. I odkryła, że każdy z nas ma godność. Umowne zasady muszą brać ją pod uwagę. Inaczej, coś może się wydawać komuś sprawiedliwe przy ustalaniu zasad, ale jest sprawiedliwe tylko dla jakiejś grupy ludzi. A przecież role zawsze się mogą odwrócić. Można powiedzieć, że gdy doszliśmy do tych wszystkich wniosków, ustaliliśmy obowiązujący ład i pokój.

Opis tego ładu znajduje się zazwyczaj w konstytucjach demokratycznych krajów i traktatach gwarantujących prawa i wolności. W razie naruszenia porządku, każdy kto stał się ofiarą, może żądać ukarania winnych czy rekompensaty, odwołując się do sądów i trybunałów. „Ład” winien być standardem, od którego się nie odstępuje. Dla pewności, że tak jest, społeczeństwa mają swoich rzeczników praw obywatelskich. Oni na bieżąco obserwują przestrzeganie ładu i szybko reagują.

Rozwiązania przyjęte w Polsce

W Polsce Rzecznik Praw Obywatelskich jest bardzo ważnym organem. Bezpośrednio wpisanym do głównego dokumentu określającego nasz ład, czyli Konstytucji RP. Nadał mu ona w art. 208 zadanie stania:

na  straży  wolności  i praw człowieka  i  obywatela  określonych  w  Konstytucji  oraz  w  innych  aktach normatywnych

oraz nakazała uregulowanie 

zakresu i sposobu działania w ustawie.

Ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich reguluje szczegółowo tę kwestię. Z artykułu 1 dowiemy się o tym, że niektóre aspekty stania na straży praw i wolności zostały wyróżnione. Dotyczą one równego traktowania i zapobiegania torturom i innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu. Dzieje się tak dlatego, że Polska przyjęła międzynarodowe zasady w tych obszarach. I polskie państwo powierzyło opiekę nad nimi właśnie Rzecznikowi. Obszary te doczekały się specjalnych uregulowań, gdyż są szczególnie zagrożone.

Rzecznik otrzymał też w swojej ustawie dobre narzędzia pracy. Czytając artykuły 11-16 znajdziemy m. in. stwierdzenie, że Rzecznik może

żądać złożenia wyjaśnień, przedstawienia akt każdej sprawy prowadzonej przez naczelne i centralne organy administracji państwowej, organy administracji rządowej, organy organizacji spółdzielczych, społecznych, zawodowych i społeczno-zawodowych oraz organy jednostek organizacyjnych posiadających osobowość prawną, a także organy jednostek samorządu terytorialnego i samorządowych jednostek organizacyjnych

Zbudowaliśmy ład, w który są wbudowane mechanizmy jego ochrony. A Rzecznik to jeden z najważniejszych mechanizmów.  I oto nagle pewne podstawowe założenia zaczęły się chwiać. Ci, którzy chwilowo posiedli jakiś fragment władzy, postanowili zburzyć ład. Chwycili za narzędzia, którymi dysponują i próbują zatrzymać wykonywanie obowiązków przez tego, który przypomina im o tym, jak ma wyglądać przestrzeganie ładu.

Opis sprawy

19 czerwca 2019 roku Rzecznik wykonał swój ustawowy obowiązek i zwrócił uwagę na nieadekwatne i pokazowe aresztowanie mężczyzny podejrzanego o popełnienie przestępstwa. Jak pisał w swoim oświadczeniu:

Mężczyzna w czasie zatrzymania nie stawiał oporu.

Mimo to został położony na brzuchu, na podłodze, po czym założono mu kajdanki zespolone na trzymane z tyłu ręce i na nogi. Z budynku został wyprowadzony boso, w samej bieliźnie i koszulce, ze skutymi rękami i nogami. Funkcjonariusze stosowali chwyt obezwładniający, powodujący, że zatrzymany szedł mocno pochylony do dołu. Przez cały czas doprowadzenia zatrzymanemu towarzyszyli zamaskowani funkcjonariusze policji.

Zatrzymany został przesłuchany przez policję. W czasie przesłuchania siedział na krześle i był skuty kajdankami zespolonymi, założonymi na ręce trzymane z tyłu i nogi. Był boso, ubrany jedynie w bieliznę i koszulkę. Zdjęcie z tego przesłuchania zostało zamieszczone na jednym z portali społecznościowych. Mężczyzna nie miał na nim zasłoniętej twarzy. Zdjęcie podpisano „Niech każdy go zobaczy…”

I oto na scenę wkroczyła finansowana z naszych podatków i abonamentów telewizja publiczna. Niby nie organ władzy, który musi przestrzegać ładu, ale jednak instytucja która władzę bez wątpienia dzierży, i której przedstawiciele muszą przestrzegać ładu. Telewizja uruchomiła cały swój potencjał rażenia, by przekazać następujący komunikat: „Strzeż się człowieku, który przypominasz nam o zakazie tortur. Inaczej cię zniszczymy moralnie”. Rzecznik był szkalowany. Zaatakowano też jego rodzinę. To sprawa niebywała i kryminalna.  Stanowiąca bezpośrednie zagrożenie dla przyszłości każdego i każdej z nas. Jeśli takie zachowania pozostaną bezkarne, będzie można zrobić ludziom wszystko.

Warto przypomnieć na jakich zasadach winna telewizja publiczna wykonywać swoje zadania:

Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu.” – art. 21 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji.

Na obrazku mężczyzna wyciąga rękę by zatrzymać jakąś sytuację. Zdjęcie jest czarno-białe. Nie możemy się na to zgodzić, żeby bezkarnie niszczono gwarancje praw i wolności. Dlatego postanowiliśmy uruchomić system gwarancji dla nich. Złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Zarząd Telewizji Polskiej S.A. Odwołujemy się do art. 224 § 1 Kodeksu Karego mówiącego o karze za groźbę bezprawną:

Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Wierzymy, że  winni zostaną ukarani i będzie to przestroga dla potencjalnych naśladowców.

 

Zdjęcie:  Fabrizio Pece. Licencja CC-BY-NC-ND 2.0

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

  1. Bielecki

    Brawo. Trzymam kciuki.

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *