Plastelina w TVP

10 stycznia 2019 roku w programie „Minęła 20” TVP wyemitowała antysemicką animację Barbary Pieli o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Nie po raz pierwszy widzowie mogli się przekonać, że telewizja publiczna dosyć specyficznie traktuje swoją misję. Przypomnijmy, że ma ona emitować programy „cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu” (ustawa o radiofonii o telewizji, art.21). Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej współpracy TVP z autorką tzw. Plastusiów. Jak zwykle w przypadku działalności TVP okazało się to bardzo trudne.

Choć szerszy odbiorca o Plastusiach dowiedział się w styczniu 2019 roku przy okazji emisji kontrowersyjnego odcinka o WOŚPie ( Jerzy Owsiak występuje w nim jako marionetka Hanny Gronkiewicz-Waltz, przynosząca jej pieniądze, wśród nich banknot dwustuzłotowy z gwiazdą Dawida), to animacje są pokazywane w programie „Minęła 20” już od jesieni 2017 roku. Co można było w nich zobaczyć? Zawsze to samo.

To jest walka byłych elit o utracone pozycje i ja to widzę i próbuję przedstawić na różne sposoby.

mówi autorka animacji w wywiadzie z Michałem Rachoniem w TVP Info.

W innym wywiadzie, tym razem dla Tygodnika Solidarność, Barbara Piela podkreśla, że TVP nie płaci jej za przygotowanie animacji.

Jak zatem wyglądała ta współpraca, czy regulowała ją jakaś umowa, czy autorka animacji miała poruszać się w jakichś wyznaczonych ramach, czy dano jej wolną rękę? O to zapytaliśmy w pierwszym wniosku o informację dotyczącym Plastusiów, który trafił do TVP. Prosiliśmy o udostępnienie wszystkich umów (wraz z załącznikami) zawartych między TVP a Barbarą Pielą, dotyczących realizacji i emisji w programie „Minęła 20” animacji Plastusie.

W odpowiedzi przeczytaliśmy, że TVP nie podpisała zawarła z autorką animacji żadnej umowy na realizację i emisję jej dzieła na antenie.

6 lutego wysłaliśmy kolejny wniosek o informację publiczną, tym razem pytaliśmy ogólnie o umowy dotyczące realizacji i emisji Plastusiów w programie „Minęła 20”, a także rachunki dotyczące tej emisji. Nasz wniosek rozszerzyliśmy również o informacje dotyczące realizacji Szopki Noworocznej, w której również były Plastusie (umowy, rachunki – treść wniosku). 13 marca, po złożeniu skargi na bezczynność otrzymaliśmy częściową odpowiedź na wniosek. Na ogólniejsze pytanie dotyczące umów i faktur na realizację animacji Plastusie odpowiedziano, że TVP takimi nie dysponuje, a w pozostałym zakresie odmówiono udostępnienia informacji (odpowiedź TVP). Telewizja publiczna odmówiła udostępnienia umów i faktur na realizację Szopki Noworocznej, powołując się na tajemnicę przedsiębiorcy (decyzja odmowna).

Zaskarżyliśmy tę decyzję do sądu, argumentując, że TVP nie uzasadniła w przekonujący sposób potrzeby ochrony tajemnicy przedsiębiorcy. Nie zgadzamy się z decyzją o nieudostępnieniu wszystkich dokumentów, nie poddano ich analizie, która pozwoliłaby ocenić, czy rzeczywiście wszystkie umowy czy faktury nie podlegają ujawnieniu, czy też można je udostępnić po koniecznym zanonimizowaniu (skarga na decyzję).

5 listopada WSA w Warszawie rozpatrzył naszą skargę. Na rozprawie był nasz prawnik – Bartosz Wilk:

Na wstępie sędzia sprawozdawca zaznaczyła, że do akt sprawy wpłynęły dokumenty od TVP, które znajdowały się w kopercie z adnotacją, żeby nie udostępniać ich stronie skarżącej. 

WSA w Warszawie w wyroku z 5 listopada 2019 r. oddalił naszą skargę na decyzję TVP. Sąd uznał, że spółka wykazała zasadność odmowy udostępnienia informacji ze względu na tajemnicę przedsiębiorca. Podzielono argumenty, że ujawnienie informacji pogorszyłoby pozycję rynkową TVP. Na końcu usłyszeliśmy, że sąd zapoznał się z dokumentami przesłanymi przez spółkę i że w ocenie składu orzekającego potwierdzają one, że żądane przez nas informacje mają wartość gospodarczą.

Bartosz Wilk przed WSA w Warszawie

Jednym słowem nie dowiedzieliśmy się, mimo starań, jak wyglądały kulisy współpracy telewizji polskiej z autorką animacji, które przez półtora roku gościły co tydzień w najlepszym czasie antenowym i budziły tyle kontrowersji. Nie dowiemy się, ponieważ żadnej umowy pisemnej nie było, była zapewne umowa ustna. Zresztą gdyby nawet była umowa na piśmie, to i tak by nam jej nie udostępniono. Tak się stało z umowami na realizację Szopki Noworocznej. Tajemnica przedsiębiorcy i już. Czyżby TVP bała się, że konkurencja podkupi artystów, bo o takiej szopce mogłaby pomarzyć każda stacja? Tego nie wiemy, ponieważ uzasadnienie odmowy jest bardzo lakoniczne. Tymczasem z Twittera Barbary Pieli wiemy, że przy realizacji Plastusiów do Szopki TVP dorzuciła się do scenografii. Ile? Tajemnica przedsiębiorcy – uważa TVP i WSA.

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *