“Ryzyko nadmiernej transparentości”

Informacje dotyczące spółek miejskich nie są łatwo dostępne. Dla wielu zarządów stanowią one wyłączną własność spółki, bez możliwości zapoznania się z nimi przez osoby postronne. Nierzadko nie przekonuje nawet wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Zwłaszcza, gdy padają pytania o sprawy kontrowersyjne i stawiające władze w złym świetle. W tym przypadku nie jest inaczej.

Pod koniec 2021 roku w konińskim Miejskim Towarzystwie Budownictwa Społecznego (dalej: MTBS) doszło do podwyżek czynszu dla najemców. Taka decyzja, co dość oczywiste, wywołała duże poruszenie, które doprowadziło ostatecznie do protestów. Zorganizowano spotkanie mieszkańców z radnymi. Tematem zainteresowały się media. Wyemitowano program w lokalnych mediach, w którym doszło do dyskusji między prezesem spółki miejskiej a jedną z protestujących. Choć minęło sporo czasu, a sprawa zeszła z nagłówków gazet i serwisów internetowych, nadal pobrzmiewało echo decyzji spółki. Dlatego został wysłany wniosek o udostępnienie informacji publicznej, w którym poproszono m.in. o protokoły z posiedzeń rad nadzorczych.

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej

Pytanie było dość ogólnikowe – chodziło o udostępnienie protokołów z posiedzeń rad nadzorczych od listopada 2018 roku do grudnia 2021 roku. Spółka poprosiła o doprecyzowanie pytania. Argumentowano to przede wszystkim tym, iż nie każda informacja zawarta w protokole z posiedzenia rady nadzorczej będzie stanowić informację publiczną. Z tego też powodu zawnioskowano o udostępnienie wyłącznie tych dokumentów, które dotyczą podwyżek czynszu dla najemców MTBS w 2021 roku. Dodano także, by wraz z protokołami przesłano uchwały zarządu i pozostałe dokumenty dotyczące tego tematu.

Po miesiącu (spółka długo zwlekała z odpowiedzią) dokonano zwrotu o 180 stopni. Pierwotnie Zarząd spółki nie kwestionował tego, że wnioskowane dokumenty są informacją publiczną, jednak w odpowiedzi na wniosek zmienił zdanie:

Jak już wspomniano wcześniej, protokoły rady nadzorczej nie mogą być traktowane jako dokument podlegający udostępnieniu w trybie informacji publicznej.

Spółka zajęła zupełne inne stanowisko niż poprzednio, twierdząc, że już o nim wspomniano. Dodano jeszcze, iż protokoły rady nadzorczej mają charakter wewnętrzny i nie mogą być udostępniane ze względu na tajemnicę przedsiębiorstwa oraz możliwość wykorzystania informacji przez konkurencję na rynku. Zarząd MTBS nie wydał decyzji administracyjnej, a jedynie poinformował o tym drogą mailową wnioskodawcę.

Skarga

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, który wyrokiem sygn. akt IV SAB/Po 54/22 zobowiązał spółkę do rozpatrzenia wniosku. Jak było do przewidzenia, orzeczono, iż odmowę udostępnienia informacji publicznej należy dokonywać w formie decyzji administracyjnej, nie zaś zwykłą drogą mailową. Sąd przedstawił jednocześnie ważne stanowiska dotyczące samego wątku podwyżek czynszu:

(…) umowy cywilnoprawne, dotyczące dysponowania (gospodarowania) majątkiem publicznym stanowią informację publiczną podlegającą udostępnieniu w ramach ustawy o dostępie do informacji publicznej. Informacją publiczną będzie także informacja o organach spółki i osobach sprawujących w nich funkcje i ich kompetencjach, a także informacja o trybie działania tej osoby prawnej, a zatem protokoły z posiedzeń rady nadzorczej i protokoły zarządu. Nie można uznać, że uchwały rady nadzorczej, w których ustalono wysokość wynagrodzeń, nagród i odpraw, są jedynie dokumentami wewnętrznymi.

Sąd porusza tu istotne kwestie dotyczące kontroli działań spółek miejskich. Wspomina przede wszystkim o tym, iż wszelkie decyzje i informacje dotyczące dysponowania przez nie majątkiem publicznym stanowią informację publiczną. Nie można uznawać takich dokumentów za wewnętrzne. Szczególnie, iż spółka nawet nie spróbowała wiarygodnie przekonać, że protokoły nie stanowią informacji publicznej. Przyjmując zaś argumentację spółki, dąży się prostą drogą do stwierdzenia, iż zarząd spółki „może robić, co chce” i nikogo nie powinno interesować, dlaczego to robi. Tyle że spółka miejska to nie prywatny folwark jej Zarządu. Co gorsza, w tym przypadku w skład Zarządu wchodzi jedynie Prezes MTBS.

Całą sprawę bardzo celnie podsumowuje inny fragment wyroku. W świetle samej sprawy stanowi on bardzo ważną informację dla innych osób, które próbują dotrzeć do takich kwestii, jak przyczyny podwyżek w podobnych podmiotach:

Stąd protokół Rady Nadzorczej jednostki publicznej, z którego może wynikać, na jakiej podstawie doszło do podwyżki czynszu w roku 2021 dla najemców budynku MTBS w Koninie stanowi informację publiczną.

Dlatego te informacje powinny być jawne i dostępne. Nie stanowią one wartości gospodarczej, a wszyscy zainteresowani mają prawo poznać przyczyny podwyżek czynszu. Wbrew temu, co próbują utrzymywać członkowie zarządu spółek, nie są to informacje tajne bądź niedostępne dla osób postronnych.

„Nadmierna transparentność”

Spółka miejska wykonała wyrok. Przesłano pismo przewodnie, uchwałę Rady Nadzorczej ws. wyrażenia opinii dotyczącej wysokości stawki miesięcznej czynszu i decyzję odmowną w zakresie protokołów z posiedzeń rady nadzorczej. Przewodnim argumentem pozostała tajemnica przedsiębiorstwa. W piśmie skupiono się przede wszystkim na aspekcie rzekomej niejawności dokumentów, które mają, zdaniem Zarządu, wartość gospodarczą, a ich publikacja może wpłynąć na sytuację ekonomiczną całej spółki. W jaki sposób? Ogólnikowo stwierdzono, że zmniejszyłoby to jej możliwości negocjacyjne, co godziłoby tym samym w konstytucyjne zasady równości i sprawiedliwości społecznej. Nie zabrakło także powszechnie stosowanego przez polskie spółki miejskie argumentu, iż dostęp do protokołów z posiedzeń Rady Nadzorczej posiada wyłącznie Zarząd spółki – w tym przypadku Prezes MTBS, Zgromadzenie Wspólników i upoważnieni pracownicy spółki. Ostatnia grupa może przeglądać protokoły wyłącznie w zakresie określonym przez Prezesa MTBS.

Największym kuriozum okazały się jednak argumenty dotyczące „nadmiernej transparentności”, w związku z jawnością dokumentów spółki:

Protokoły z Rad Nadzorczych ponad wszelką wątpliwość mają charakter informacji mających wartość gospodarczą. W ramach poszczególnych protokołów, można „wyłowić” wiadomości odnośnie sytuacji finansowej spółki, planów jej rozwoju, planowanych inwestycji, czy też strategii i taktyki działania na rynku. Udostępnienie protokołów z rad nadzorczych oznaczałoby więc całkowitą transparentność sytuacji finansowej, planów inwestycyjnych, czy nawet strategii negocjacyjnej z kontrahentami.

Dodatkowym argumentem za nieudostępnieniem miałaby być również publikacja tych informacji:

Marginalnie należy zauważyć, że Wnioskodawca udostępnione informacje publiczne publikuje na portalu społecznościowym w ramach profilu „Konin – Mam prawo wiedzieć”. Uzyskana przez niego informacja nie jest zatem wykorzystywana na jego własny użytek, ale kierowana w sposób jawny i celowy do szerokiego grona odbiorców. Tym bardziej więc zwiększa to ryzyko nadmiernej transparentności.

Cała treść odmowy nie dotyka tego, co zostało zawarte w wyroku, a jedynie skupia się na znalezieniu jakichkolwiek argumentów, mających usprawiedliwić niechęć spółki do przekazania informacji. Treść wyroku zostaje pominięta. Powstają do tego absurdalne pojęcia typu „nadmierna transparentność”, która w zasadzie wskazuje na niemałe zaskoczenie Prezesa tym, że finanse spółki miejskiej są jawne, czy też „wyławianie” przez wnioskodawcę informacji, mających zaszkodzić spółce na rynku. Nadal podtrzymywana jest myśl, iż Prezes MTBS może traktować ją, jak prywatny folwark i nikt z zewnątrz nie posiada dostępu do dokumentów spółki – nawet tych stanowiących informację publiczną. Dlatego nie powinno dziwić, iż jednym z argumentów staje się obawa przed publikacją informacji i pokazaniu ich opinii publicznej. Jawność finansów i działań spółki okazuje się na tyle niebezpieczna, że lepiej konstruować pojęcia mające usprawiedliwić utajnienie ważnych dla najemców MTBS informacji.

Co dalej?

Decyzja została zaskarżona. Zarzucono przede wszystkim brak zasadności dla powoływania się na tajemnicę przedsiębiorstwa. Wskazano także, iż spółka w żaden sposób nie podała, jakie informacje miałyby stanowić tajemnicę, czy też, które informacje miałyby posiadać tak istotną wartość gospodarczą. Zarzucono również brak jakiegokolwiek uzasadnienia, dlaczego protokołów z posiedzeń Rady Nadzorczej, w których mowa o podwyżce stawek za czynsz, nie da się zanonimizować. Ostatnim zarzutem była nadmierna restrykcyjność i nieproporcjonalna ocena wniosku o udostępnienia informacji publicznej.

Sprawa jest w toku. Najemcy MTBS nadal nie znają przyczyny podwyżki. Prezes MTBS uznał, iż lakoniczne stwierdzenia o inflacji, wzroście cen i konieczności podwyżek, bez przedstawienia jakichkolwiek analiz, badań i argumentów są wystarczającym wytłumaczeniem. Niechęć spółki do ujawnienia informacji też wskazuje, iż najemcy powinni je poznać.

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.