Kolejne zagrożenie dla jawności – w projekcie Prawa o szkolnictwie wyższym. Sieć Watchdog apeluje do Ministra

We wrześniu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zaprezentowało projekt nowego Prawa o szkolnictwie wyższym. Przewiduje ono istotne ograniczenia dla jawności. Projekt wyłącza z zakresu „informacji publicznej” szereg dokumentów, w tym te dotyczące postępowań dyscyplinarnych. Wysłaliśmy do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego stanowisko z naszymi uwagami.

 

Jawnością działania uczelni wyższych zajmujemy się od dawna.

Choć ostatnio naszą uwagę zajęły przede wszystkim prace nad zaproponowanym przez ministra od specsłużb projektem ustawy „o jawności życia publicznego”, to nie tylko ten projekt zmiany prawa dotyczy jawności działania władz oraz ingeruje w nasze prawo do informacji. Kolejne zagrożenie kryje się w przedstawionym 16 września 2017 r. projekcie ustawy Prawa o szkolnictwie wyższym.

Naszą uwagę w przedstawionym projekcie zwróciły następujące kwestie:

  • wprowadzenie przepisu, zgodnie z którym akta postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego nie stanowią informacji publicznej oraz wyłączenia jawności rozpraw dyscyplinarnych

Nie dość, że jest to niedopuszczalne w świetle art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, to taki przepis uniemożliwi kontrolę społeczną działania osób pełniących funkcje publiczne – nauczycieli akademickich, oraz jednostek wykonujących zadania publiczne – uczelni wyższych.

O tym zagadnieniu napisał także Marek Wroński, zajmujący się od 20 lat nagłaśnianiem nierzetelności naukowych, w tekście na łamach „Forum Akademickiego” Jawność zabroniona?.

  • zawarcie w projekcie przepisu, zgodnie z którym wnioski, opinie, umowy i raporty dotyczące programów finansowanych ze środków na naukę – stanowić mają tajemnicę przedsiębiorstwa, natomiast dokumenty powstałe w toku prac zespołów doradczych – „nie stanowią informacji publicznej”

Oznacza to pozostawienie w polskim systemie prawnym przepisu, który obecnie zawarty jest w art. 15 ustawy o zasadach finansowania nauki oraz wprowadzenie kolejnego wyłączenia grupy dokumentów, co jest niedopuszczalne w świetle Konstytucji RP. Ponadto proponowane regulacje uniemożliwią kontrolę społeczną w zakresie działalności gremiów, które wpływają na podejmowane przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego rozstrzygnięcia.

  • propozycja przepisu, zgodnie z którym „nie podlegają ujawnieniu i nie stanowią informacji publicznej” dane osobowe recenzentów

Nie zgadzamy się z wyłączeniem z zakresu „informacji publicznej” danych, które mieszczą się w zakresie konstytucyjnego prawa.

  • przepisy, zgodnie z którymi nie udostępnia się rejestrów studentów/ek i osób ubiegających się o stopień doktora, zaś wykaz nauczycieli akademickich i innych osób prowadzących zajęcia oraz osób biorących udział w prowadzeniu działalności naukowej – tylko w pewnym zakresie

O ile nie wszystkie informacje z tych rejestrów powinny być dostępne, to proponowane wyłączenia są nieproporcjonalne i nie spełniają warunku konieczności dokonywanych ograniczeń.

Ponadto zwracamy uwagę na potrzebę ujednolicenia informacji, co do których wprowadzono obowiązek ich publikacji – aby były udostępniane w Biuletynie Informacji Publicznej.

Postulujemy także wprowadzenie obowiązku udostępnianie w Biuletynie Informacji Publicznej szeregu informacji ważnych ze społecznego punktu widzenia, takich jak ewidencja uczelni niepublicznych, wyniki postępowania w sprawie przyjęcia na studia, sprawozdanie z wykorzystania środków otrzymanych w danym roku akademickim, ocena okresowa, wyniki konkursu do szkoły doktorskiej, plan rzeczowo-finansowy na bieżący rok obrotowy, sprawozdanie z wykonania planu rzeczowo-finansowego za poprzedni rok obrotowy, wyniki badania rocznego sprawozdania finansowego uczelni publicznej podlega wykonanego przez firmę audytorską, oraz wyniki audytu zewnętrznego.

Szczegółowe uwagi Sieć Watchdog przedstawiła w stanowisku, skierowanym do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

  1. człowiek

    A więc wymyślona we władzy sadowniczej metoda „to krzesło nie jest krzeslem” łaczy mentalnie wladzę sądowniczą ,wladzę wykonawczą(ministra).
    Potrzeba jedynie dowodu że ta metoada jest mila wladzy ustawodawczej aby pojąć że gdy chodzi o jawność i prawa czlowieka do informacji władze rzekomo w sporze pozostające, jednakie są i rąsia rąsię myje.

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *