Fundacja podpisała umowę na konwencję partii Biedronia

Po wniesieniu skargi na bezczynność Centralnego Ośrodka Sportu w Warszawie dowiedzieliśmy się nieco o kulisach konwencji partii Wiosna Biedronia. Okazało się, że stroną umowy na organizację imprezy, opiewającej na 55350 zł (brutto), jest związana z Biedroniem Fundacja Instytut Myśli Demokratycznej, a nie sama partia. Nie poznaliśmy jednak skanów umów. Decyzję odmowną w tym zakresie będziemy skarżyć do sądu administracyjnego.

3 lutego 2019 r. w hali Torwar (którą zarządza Centralny Ośrodek Sportu) zorganizowano konwencję nowej partii politycznej Roberta Biedronia. Kontrowersje związane z konwencją nowej partii dotyczyły źródła finansowania tego wydarzenia. Żeby dorzucić do toczącej się dyskusji kilka faktów, 8 marca 2019 r. skierowaliśmy do Centralnego Ośrodka Sportu w Warszawie wniosek o udostępnienie następujących informacji:

  • skany umowy wraz ze wszystkimi załącznikami i aneksami, dotyczącej wydarzenia (konwencji), które odbyło się 3 lutego 2019 r. w hali Torwar,
  • informacji o tym, na jaką kwotę opiewała umowa,
  • informacji o stronach umowy.

COS odpowiedział na nasz wniosek dopiero po wniesieniu skargi na bezczynność. Mimo to skarga trafiła do sądu, który rozstrzygnie, czy COS dopuścił się bezczynności.  W każdym razie, czekamy na wydanie przez WSA w Warszawie wyroku w sprawie ze skargi na bezczynność.

Dobra wiadomość: znamy kwotę i stronę umowy

Centralny Ośrodek Sportu odpowiedział na 2 i 3 pytanie wniosku, czyli dowiedzieliśmy się, kto był stroną umowy z COS oraz na jaką kwotę ona opiewała.

Zagadką dla nas pozostaje, dlaczego w odpowiedzi podano, że wniosek miał wpłynąć 4 kwietnia 2019 r., skoro wysłaliśmy go 8 marca 2019 r., taka zresztą data widnieje w tytule odpowiedzi. A skargę na bezczynność wysłaliśmy 9 kwietnia.

Kluczowa jest informacja o stronie umowy, którą jest Fundacja Instytut Myśli Demokratycznej, związana z Robertem Biedroniem (był jednym z fundatorów, a niektóre z osób zasiadających w zarządzie fundacji są zaangażowane w działalność partii Wiosna Roberta Biedronia).

Artykuł 25 ustawy o partiach politycznych określa, że środki finansowe (a odpowiednio – środki niepieniężne) mogą być przekazywane na rzecz partii politycznej jedynie przez obywateli polskich, mających miejsce stałego zamieszkania na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. „Próbą wyjścia” z tej sytuacji mogłoby być zlecenie fundacji przez partię wykonania określonej usługi (organizacja imprezy), jednak Fundacja Instytut Myśli Demokratycznej, w świetle danych z Krajowego Rejestru Sądowego, nie prowadzi działalności gospodarczej.

Zatem można rozważyć, czy przekazanie przez Fundację świadczeń niepieniężnych na rzecz partii nie realizuje znamion czynu zabronionego z art. 49c pkt 3 ustawy o partiach politycznych, zgodnie z którym:

Kto przekazuje partii politycznej albo przyjmuje w imieniu partii politycznej środki finansowe lub wartości niepieniężne z naruszeniem przepisów art. 25 podlega grzywnie od 1000 do 100 000 złotych.Warto przy tym zauważyć, że choć w mediach impreza 3 lutego 2019 r. określana była jako konwencja założycielska, to w istocie nie powołano nowej partii, tylko zmieniono nazwę partii „Kocham Polskę”.

Zła wiadomość: decyzja odmowna

Odmówiono udostępnienia umów, ze wszystkimi załącznikami i aneksami, dotyczącymi organizacji konwencji 3 lutego 2019 r. (decyzja). Uzasadniono to potrzebą ochrony tajemnicy przedsiębiorcy, czyli Centralnego Ośrodka Sportu. W uzasadnieniu decyzji wskazano m.in., że oprócz realizacji przez COS zadań związanych ze sportem i m.in. tworzeniem warunków dla szkolenia sportowego prowadzonego przez związki sportowe i inne podmioty, to:

(…) COS prowadzi również działalność dodatkową, tj. działalność gospodarczą i relacjach biznesowych działa jako zwykły przedsiębiorca, który pozyskuje klientów i oferuje konkurencyjne usługi. Treść umowy zawiera ważne z perspektywy COS i jego kontrahentów elementy techniczne i organizacyjne związane z udostępnieniem hali widowiskowo-sportowej «Torwar», umiejscowieniem wyposażenia, zabezpieczeń i ochroną imprez, które są powielane w tego typu umowach z kontrahentami i chociażby ze względu na bezpieczeństwo nie powinny być udostępniane publiczne. Regulacje zawarte w umowach stanowią dla COS również swoiste know-how”.

Złożymy skargę na wydaną decyzję. Nie wykazano w żaden sposób, że żądane informacje mają wartość gospodarczą, nawet jeśli umowa ma taką wartość, to nie utajnia się całej treści, a jedynie fragmenty, których nieudostępnienie jest zasadne.

O dalszym toku sprawy będziemy informować.

 

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *