W 2014 zawiązały się najważniejsze wątki operacji zwanej „Jawność”*

To był kolejny rok ścierania się jawności i trendów jej przeciwnych. Co jednak cieszy, to fakt że siły po obu stronach zaczynają być coraz bardziej wyrównane. A wszystko to dzięki Waszemu zaangażowaniu, naszym rosnącym umiejętnościom i sprawności oraz nieodwracalności zmian rozpoczętych w poprzednich latach. W minionym roku tempo i charakter działań wyznaczały ważne polityczne wydarzenia – wybory do Parlamentu Europejskiego, wybory samorządowe i dwudziestopięciolecie demokratycznych przemian. Mieliśmy też sporo emocji i wzruszeń – obudziły je świętowanie dziesięciolecia naszych działań oraz Wasz odzew na oferowane przez nas cykle edukacyjne i kampanie.

Zdjęcie: Magda Barczyk
Zdjęcie: Magda Barczyk

Jawność a standardy demokracji

Przy okazji dwudziestopięciolecia przemian demokratycznych w Polsce dokonaliśmy podsumowania jak wiedza o dostępie do informacji i jawności „przebija się” do obywatelek i obywateli. Od 2011 roku temat staje się coraz bardziej znany i popularny. Wciąż jednak czujemy, że krąg osób „wtajemniczonych” jest zbyt wąski. Korzystając z rocznicy związanej z budowaniem demokracji, skupiliśmy się na tłumaczeniu dlaczego nie ma wolności bez jawności. Poprosiliśmy też o zabranie głosu na temat jawności parę opozycjonistów – dawnych założycieli Komitetu Obrony Robotników i więźniów stanu wojennego. Ciekawiło nas jaka była waga jawności w ich opozycyjnej działalności. Wszak KOR działał jawnie. A w stanie wojennym tym, czego ludziom brakowało najbardziej była informacja. Otrzymaliśmy wzruszającą wypowiedź o godności, odwadze i wartości niezależności jakie daje jawne działanie oraz o tym, że bez informacji człowiek traci pewność, że to co robi jest dobre i zaczyna wątpić, czy jego życie zmierza we właściwym kierunku.

 

 

Z kolei wybory do Parlamentu Europejskiego pozwoliły nam włączyć się w europejski nurt projawnościowy, który ma bardzo podobne postulaty do tych, które wysuwamy w Polsce. Wzięliśmy udział w akcji „Polityka dla ludzi, nie dla zysku”. W jej ramach wyborcy z osiemnastu krajów Unii Europejskiej zachęcali kandydatki i kandydatów do złożenia obietnicy popierania:

  • wprowadzenia obowiązkowego rejestru lobbystów w UE;
  • zwiększenia dostępu do informacji na temat działań lobbystów poprzez publikację dokumentów tworzonych przy ich udziale;
  • wprowadzenia obowiązku publikowania przez polityków sprawozdań ze spotkań z lobbystami.

Aby uniknąć poczucia „teoretyczności” oczekiwań, skonfrontowaliśmy je z opiniami aktywnych polityków: Marszałkinią Sejmu Wandą Nowicką oraz Danutą Hübner, posłanką do PE i Pawłem Kowalem, posłem do PE.

Kampania europejska stałą się dla nas inspiracją do działań przy okazji wyborów samorządowych pod hasłem „Jawność sprzyja każdej władzy”. Dzięki internetowej stronie wybory.siecobywatelska.pl, wyborczynie i wyborcy mogli zachęcać kandydatki i kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów do zobowiązania się iż:

  • wprowadzą rejestry umów,
  • jawne „kalendarze”,
  • i nie będą zatrudniać radnych w podległych im instytucjach.

W akcji wzięło udział 63 kandydatów, 9 z nich wygrało wybory. Ale najbardziej cieszy nas, że w wielu miastach – już po wyborach – działający tam aktywiści zamierzają kontynuować temat. A my oczywiście będziemy drążyć go przez najbliższe cztery lata.

Obywatelki i obywatele na rzecz jawności

Wiele radości dostarczyły nam też działania naszych wolontariuszy i osób z nimi współpracujących na rzecz publicznych rejestrów umów. Wspólnymi siłami dokonali oni obywatelskiego cudu i przez rok doprowadzili do publikowania rejestrów w prawie stu miejscowościach w Polsce.

Inną inicjatywą, którą udało nam się rozpocząć w tym roku, skierowaną na angażowanie każdego i każdej z Was w czynną ochronę prawa do informacji jest Obywatelskie Fedrowanie Danych. To pomysł na analizę informacji przez wiele osób jednocześnie. Będą to informacje niedostępne w innej formie niż „na wniosek” i zbierane masowo, ważne w procesie stanowienia prawa. Projekt jest na etapie tworzenia, a jego ważnym punktem rozwojowym był hackaton Koduj dla Wolności http://www.codeforfreedom.org/.

Jawność a prawo

W 2014 roku przybrały na sile próby ograniczania jawności w różnych aktach prawnych. O ile administracja i politycy deklarują, że nie zamierzają wprowadzać zmian do „ustawy–matki” (o dostępie do informacji publicznej), o tyle w innych ustawach, zmiany są forsowane. Po stronie rządowej obserwujemy determinację w sprawie wprowadzenia tzw. tajemnicy dyplomatycznej, składaliśmy już trzy opinie z nią związane. Pierwsze dwie na wiadomość o planach wprowadzenia tajemnicy złożyliśmy wspólnie z Fundacją Panoptykon i zamówiliśmy u dr Tomasza Szewca, specjalisty ds. informacji niejawnych. Trzecią przedstawiliśmy do założeń projektu ustawy o zmianie zasad funkcjnowania służby zagranicznej.

Nie obserwowaliśmy natomiast podobnego zacięcia przy oprotestowanym przez większość ministerstw projekcie zwiększenia jawności oświadczeń majątkowych, w sprawie którego również zabraliśmy głos.

Tendencje do utajniania znaleźliśmy też w różnych innych dokumentach i ustawach. Mogliśmy zabrać głos w ich sprawie, gdyż dostawaliśmy sygnały właśnie od Was. Tak było w przypadku rządowego projektu ustawy o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych czy wytycznych do regulaminów komitetów monitorujących programy operacyjne finanowane z Unii Europejskiej.

Negatywnym echem odbiło się także badanie w sprawie którego zaalarmował nas jeden z urzędników. Dotyczyło ono „nadużywania prawa do informacji publicznej” i przeprowadzone zostało przez Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w ramach projektu badawczo – rozwojowego realizowanego na rzecz bezpieczeństwa i obronności państwa. Poza tym, że samo badanie wzbudziło ogromne kontrowersje jako nakierowane nie na weryfikację, a na udowodnienie tezy, to dodatkowo wiele osób i organizacji zwracało uwagę na niepokojące powiązanie tematu z bezpieczeństwem państwa. Niepokoi też, że badanie na którym podczas konferencji je przedstawiającej nie zostawiano suchej nitki – jako nie dającym żadnej wiedzy o badanej rzeczywistości – jest teraz przywoływane jako źródło zweryfikowanych i wiarygodnych danych. To jest na pewno temat wart pilnowania.

Jawność a organizacje pozarządowe

Podnosiliśmy także kwestię jawności w organizacjach pozarządowych. Zaczęliśmy od tekstu w ramach debaty na portalu ngo.pl m. in. o jawności wynagrodzeń w organizacjach. Nasze podejście wzbudziło „umiarkowany entuzjazm”, choć było też sporo głosów wskazujących, że dobrze byłoby pociągnąć ten temat. Następnie podnieśliśmy kwestię prowadzenia Biuletynu Informacji Publicznej przez organizacje pozarządowe. Zaoferowaliśmy pomoc w jego stworzeniu – zgłosiły się trzy (sic!) organizacje. Co więcej chwilę później pojawił się list organizacji popierający inicjatywę Rady Działalności Pożytku Publicznego w kwestii likwidacji obowiązku BIP dla organizacji pozarządowych. Twierdzą one, że jest to nadmiar obowiązków administracyjnych. Pod listem podpisało się sporo organizacji nie publikujących swoich sprawozdań nawet na stronie internetowej. Ten temat z pewnością nie został zamknięty. Choć nie udało nam się upowszechnić świadomości, że aktywne publikowanie informacji źródłowych on-line buduje zaufanie, nadal będziemy starać się nie dopuścić do krótkowzrocznego myślenia o wiarygodności działalności pozarządowej. Stawianie jawności wysoko na liście priorytetów organizacji jest koniecznością dla naszego środowiska.

Jawność i my

Również nasze dziesięciolecie odbyło się pod hasłem przewodnim tego roku. Nawiązaliśmy do inicjatywy Razem’89 i przygotowaliśmy imprezę zatytułowaną „Razem dla jawności”. Razem – czyli w gronie osób zaangażowanych w ostatnich latach na rzecz jawności oraz wspólnie: pozarządowo i rządowo. Przede wszystkim jednak chcieliśmy się cieszyć tym, że jesteśmy razem. I to nam się bardzo udało. Było wzruszająco!

W lecie – dzięki praktykantkom i praktykantom – opisaliśmy też kilka naszych spraw sądowych. Istotnych z punktu widzenia bieżących wyzwań dla jawności. Dotyczyły one dostępu do dokumentów „budowniczych” autostrad, ksiąg wejść do ministerstw, kalendarzy ministrów i wydatków partii politycznych. Tę ostatnią udało nam się zakończyć pełnym zwycięstwem ze wszystkimi partiami politycznymi.

Oprócz jawności

Oczywiście działy się także inne sprawy, które miały mniej bezpośredni związek z jawnością. Do najważniejszych należą dwa monitoringi – obywatelski monitoring sportu i monitoring funduszu korkowego – dzięki którym poznaliśmy około trzydziestu nowych, świetnych osób z całej Polski. Osoby te ciężko pracowały i przygotowały solidne raporty, a my nabraliśmy przekonania że nasza praca przynosi rezultaty. Nie byłoby tych działań, gdyby nie nasi partnerzy, którzy bezpośrednio pracowali z osobami monitorującymi fundusz korkowy – Fundacja Inicjatyw Społeczno-Kulturowych „Grejpfrut” z Oławy/Wrocławia, Fundacja Wiedzieć Więcej z Kędzierzyna Koźle i Mazurskie Stowarzyszeni Aktywności Lokalnej z Orzysza.

Ponadto uważnie śledziliśmy co się dzieje i popieraliśmy inicjatywy w sprawie sytuacji w Azerbejdżanie, Rosji i na Węgrzech oraz włączyliśmy się w działania koalicji przeciw sposobowi negocjowania Transatlantyckiego Porozumienia Handlowo-Inwestycyjnego.

W kraju zaś istotne były przygotowania związane z ustawą o ponownym wykorzystywaniu informacji publicznej – w których braliśmy udział wspólnie z innymi organizacjami z Koalicji na rzecz Otwartego Rządu oraz zmiany ustawy o funduszu sołeckim, które monitorowaliśmy. Także istotny temat stanowiły rozmowy z Minerstwem Pracy i Polityki Społecznej na temat finansowania organizacji strażniczych i fakt, że zaczęliśmy projekt systemowo wzmacniający watchdogi. Jednak prawdziwe efekty większości tych działań będzie można zobaczyć dopiero w 2015 roku.

O 2014 roku możemy powiedzieć, że posunął zarówno mobilizację obywatelską, jak i jej efekty znacząco do przodu. Kilka ważnych działań zostało w nim rozpoczętych i warto utrzymać ich dynamikę. A o tym jak to zrobimy opowiemy w naszych planach na ten rok.

***

Tytuł podsumowania 2014 roku roku nawiązuje do tekstu Szymona Osowskiego, Prezesa Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska opublikowanego przez Dziennik Gazetę Prawną.

Fotografia: Magda Barczyk

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *