Pytać władze może każdy

Choć wydaje się to oczywiste, warto o tym przypomnieć, ponieważ spotykamy się ostatnio z opinią i decyzjami urzędów, że zgodnie z postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego wniosek o udostępnienie informacji publicznej może złożyć tylko obywatel. I to wyłącznie polski obywatel. Nic bardziej mylnego.

Postanowienie z 2 grudnia 2015 r. (sygn. SK 36/14)

W postanowieniu z 2 grudnia 2015 r. (sygn. SK 36/14) Trybunał Konstytucyjny stanął na stanowisku, że skargę konstytucyjną w sprawie o dostęp do informacji publicznej może złożyć tylko obywatel. A organizacja pozarządowa albo inny podmiot już nie? Przyjęto, że skoro w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP mowa jest o „obywatelu”, to wyklucza to możliwość konstytucyjnej ochrony prawa do informacji np. dla stowarzyszenia lub fundacji. W naszej ocenie Trybunał Konstytucyjny podjął błędne i katastrofalne w skutkach rozstrzygnięcie.

Niemniej jednak należy z naciskiem podkreślić, że rozstrzygnięcie to nie ma znaczenia dla osób wnioskujących o udostępnienie informacji publicznej.

Prawo do informacji (publicznej) fundamentem demokracji

Rozstrzygnięcie to należy ocenić negatywnie przede wszystkim dlatego, że prawo do informacji publicznej jest prawem człowieka, więc przysługuje każdemu, co podkreśla orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, np. w sprawach właśnie organizacji pozarządowych:

Trybunał Praw Człowieka wskazuje, że prawo do informacji publicznej jest fundamentem demokratycznego państwa prawa, a organizacje pozarządowe pełnią wielokrotnie rolę prasy – z tego też wynika konieczność ochrony prawa do informacji dla organizacji pozarządowych. W wyroku ETPC w sprawie organizacji TASZ przeciwko Węgrom wskazano jasno, że:

„Funkcją prasy jest, między innymi, tworzenie forów pod debatę publiczną. Jednakże, realizacja tej funkcji nie jest ograniczona tylko do mediów czy też profesjonalnych dziennikarzy. W obecnej sprawie, przygotowanie forum debaty publicznej było prowadzone przez organizację pozarządową.”

W omawianym postanowieniu z 2 grudnia 2015 r. (sygn. SK 36/14) Trybunał Konstytucyjny nie dostrzegł innego rozstrzygnięcia, wydanego przez siebie. W postanowieniu z 13 września 2000 r. (SK 4/00) Trybunał zauważył:

Jak dalej słusznie zauważa Prokurator Generalny, norma art. 61 ust. 1 (…)- przyznaje obywatelowi prawo do uzyskiwania informacji, a więc także do bycia informowanym. Charakter tego prawa dowodzi, że najpełniejsza jego realizacja następuje za pośrednictwem środków masowego przekazu, w tym oczywiście prasy. Art. 1 ustawy z 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe stanowi wyraźnie, że „prasa zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej”. Przytoczony przepis stanowi niewątpliwie rozwinięcie treści normatywnej art. 61 ust. 1 konstytucji w takim znaczeniu, że zakodowane w nim prawo podmiotowe może obywatel realizować osobiście, jak też to prawo może się urzeczywistniać za pośrednictwem prasy. Wynika z tego, że skarga konstytucyjna zmierzająca do ochrony prawa do informacji przysługuje zarówno każdemu obywatelowi, jak też i „prasie”, a konkretnie odpowiedniemu organowi prasowemu.

Nasze działania wobec Prezydenta Sopotu i Gdyni

Od Prezydenta Gdyni i Spotu dostaliśmy odpowiedzi, w których kwestionuje się uprawnienie stowarzyszenia do składania wniosków. Złożyliśmy skargi do sądu na obu Prezydentów oraz zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

 

Naruszenie art. 2 ust. 1 UDIP

Prawo do informacji publicznej przysługuje każdemu, o czym stanowi expressis verbis art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ponadto od osoby korzystającej z prawa do informacji (w tym – korzystającej z trybu wnioskowego udostępniania informacji publicznej) nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego (art. 2 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej). To sprawia, że personalia wnioskodawcynie mają żadnego znaczenia w trybie wnioskowym udostępniania informacji publicznej . Wskazuje się wręcz, że zasadą dostępu do informacji publicznej jest anonimowość, bowiem wniosku o udostępnienie informacji publicznej nie trzeba podpisywać ani opatrzyć personaliami wnioskodawcy. Podanie tych danych jest konieczne dopiero wówczas, gdy zachodzi potrzeba wydania decyzji administracyjnej.

Odwoływanie się przez podmioty zobowiązane do wyroku TK z grudnia 2015 r. oraz żądanie wykazania, że wniosek pochodzi od obywatela, nie znajduje podstaw prawnych i stanowi naruszenie art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Wskazywanie przez podmioty realizujące wnioski, że tylko obywatele mają możliwość zwracać się o informację publiczną będzie rodzić odpowiedzialność karną z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej.

etpcz
Foto: MS.GOV.PL – Trybunał Praw Człowieka

 

Przekaż nam 1%

Pomóż jawności i naszej niezależności!

Komentarze

  1. dr Piotr Sitniewski

    Witam,

    Hmmm… właśnie kończę glosę do wyroku więc może nie będę szczegółów tu opisywał bo zbyt wcześnie. Ale !! Podmioty zakres możliwości złożenia wniosku i dalsza ewentualnie możliwość skarżenia do WSA bezczynności czy samej decyzji II instancji – nie zapominajmy – TO SĄ NACZYNIA POŁĄCZONE. Jest oczywiście poza dyskusją, że macie rację co do wyroków ETPCz, itditd. Tak, to wszystko prawda ale co z tego? Skoro ja już zauważyłem praktykę i to w niemałym mieście, że radca prawny w odpowiedzi na wniosek fundacji odp:, nie przysługuje Wam jako osobie prawnej prawo do informacji bo tak orzekł TK. TAK, własnie tak orzekł.
    Zatem sugerowanie potencjalnym wnioskodawcom by nadal składały wnioski jako os. fiz. mimo wyroku TK jest trochę niedźwiedzią przysługą z Waszej strony – „””składajcie do bólu Drodzy Obywatele a my Was wesprzemy w sprawach w sądach , które …i tak przegracie”””. NO bo tak pewnie będzie, że WSA i NSA odrzucać będą skargi (czy będą nie wiem i nie wie nikt na razie- przypomnę, że odrzucenie to nie oddalenie).
    Zatem raczej powinniście proponować swoim obserwatorom by omijali niefortunne orzecznictwo i udowadniali swoją postawą, że orzeczenia tego typu w realiach spraw nie mają znaczenia bo np: składać będą wnioski osoby fizyczne, a ngo-s przystępować do spraw w trybie art. 31 K.P.A> (ten wyrok TK nie dotyczył art. 32 kpa i tak naprawdę w tym obszarze nic się nie zmieniło). I wtedy to ma sens.
    A tak,ktoś poczyta ten Wasz post, złoży skargę, mu odrzuci WSA, podtrzyma I NSA i powie: co też ten pies warczący zawarczał/ Musi szczerbaty 😉

    Z wielką sympatią Pozdrawiam

    1. Katarzyna Batko–Tołuć

      Hmm… to chyba różnica w podejściu. My się nie dostosowujemy. My chcemy dostosować rzeczywistość 🙂 Nie stoimy na straży skuteczności, a na straży prawa do informacji. A co do tego co radzimy? Nie radzimy, pokazujemy jak jest.

    2. Bartosz Wilk

      Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, że – w Pana ocenie – konsekwencją postanowienia TK będzie odrzucanie skarg np. stowarzyszeń przez sądy administracyjne. Mam nadzieję, że sądy – w przeciwieństwie do władz Gdyni i Sopotu – nie będą podejmowały takich rozstrzygnięć, naruszających wprost ustawę. Sprawa się komplikuje na etapie skargi konstytucyjnej, ale dlaczego wątpliwości miałyby mieć sądy administracyjne?

      1. Bartosz Wilk

        PS. Też kończymy glosę do postanowienia TK z 2 grudnia 2015 r. 🙂

    3. Adam Dobrawy

      Ech, podmiotowy zakres możliwości złożenia wniosku podmioty został określony m. in. w ustawie zwykłej. Jest to wystarczająca norma do tego, aby złożyć wniosek się informacji publicznej, wszcząć postępowanie sądowo-administracyjne i domagać się udostępnienia informacji w sposób korzystny dla wnioskodawcy – organizacji pozarządowej.

      Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego dotyczyło zaś zakresu podmiotowego prawa do informacji określonego w art. 61 Konstytucji – podmiotów legitymowanych do wniesienia skargi konstytucyjnego ze względu na naruszenie prawa określonego w art. 61 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nie przysługuje osobie prawnej ochrona na gruncie Konstytucji („Legitymowanym do wystąpienia ze skargą konstytucyjną jest tylko ten, czyje prawa i wolności określone w Konstytucji zostały rzeczywiście i bezpośrednio naruszone./Za podmiot legitymowany nie może być uznane – mające odrębną podmiotowość prawną od podmiotowości prawnej osób fizycznych – stowarzyszenie reprezentujące ich interesy. (…) Prawo dostępu do informacji publicznej zostało w art. 61 Konstytucji zastrzeżone na rzecz obywateli. (…) Nie oznacza to, że ustawodawca nie może rozszerzyć zakresu podmiotowego tego prawa na wszystkie zainteresowane podmioty, niemniej jednak przepis Konstytucji pełni w tym zakresie funkcję gwarancyjną, wyznaczając minimalny standard ochrony praw politycznych obywateli.”) .

      Jednak na mocy ustaw zwykłych zakres ochrony może być poszerzony i będzie wtedy gwarantowany TYLKO i AŻ przez ustawę zwykłą i prawo międzynarodowe.
      Zatem nie ma zagrożenia odrzucania skarg przez WSA. Z zainteresowaniem przeczytam tę glose, bo nikt nie ma monopolu na prawdę, chodzi o to by rozmawiać, może czegoś nie dostrzegam.

  2. Ela Wąs

    Dzień dobry,
    Z niecierpliwością czekam na odpowiedź, ale w między czasie zgłoszę uwagę na temat wyświetlanej godziny pojawienia się poprzedniego komentarza. U mnie jest dopiero 16:18 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *